Wtorek, 19 Lipca 2011
Casey Anthony została uniewinniona przez sąd na Florydzie i już nigdy nie może zostać oskarżona w przewodzie kryminalnym o zamordowanie swojej córki, Caylee. W ubiegłą niedzielę została zwolniona z więzienia. Jednak jej dalsze życie to wielka zagadka...

Proces Casey Anthony obserwowany był w USA z ogromnym zainteresowaniem, a decyzja ławy przysięgłych wywołała burzliwe dyskusje. Dominuje pogląd, iż werdykt jest uzasadniony w sensie czysto prawnym, gdyż prokuratura mogła zaoferować jedynie poszlakowy materiał dowodowy, którego wiarygodność skutecznie podważyła obrona. Nie zmienia to jednak faktu, iż spora liczba prawników oraz miliony ludzi w całym kraju są przekonani, iż Casey zabiła swoją córkę, gdyż nie ma po prostu innego sensownego wytłumaczenia śmierci dziecka.
Powstaje w ten sposób poważny problem – gdzie i jak może żyć zwolniona właśnie z więzienia była podsądna. Samo zwolnienie odbyło się w godzinach nocnych, co jednak nie odstraszyło kilku tysięcy demonstrantów, witających Casey gwizdami, wrogimi okrzykami i transparentami. Kobieta została zaprowadzona pod strażą do czekającego na nią czarnego samochodu, który odjechał natychmiast w kierunku prywatnego lotniska w Orlando. Stamtąd około godziny 3.00 nad ranem Casey odleciała w nieznane na pokładzie niewielkiego odrzutowca.
Wkrótce potem rodzice Casey wydali oświadczenie, w którym stwierdzili, że nie mają pojęcia, gdzie jest ich córka i że nie życzą sobie, by kiedykolwiek powróciła do ich domu. Nie można się temu oświadczeniu za bardzo dziwić, jako że w czasie procesu George Anthony został oskarżony o molestowanie swojej córki oraz o próbę ukrycia śmierci małej Caylee. Ponadto, Cindy Anthony okazała się dość kontrowersyjnym świadkiem, gdyż najpierw jej zeznania sugerowały, iż podejrzewała córkę o dokonanie zbrodni, a później usiłowała przekonać sąd, że to ona, a nie Casey, przeszukiwała Internet w celu znalezienia informacji o chloroformie. Zdaniem niektórych znajomych i przyjaciół państwa Anthony, są oni przekonani o tym, iż ich wnuczka zginęła z rąk Casey.
Andrzej Malak
Pełna wersja artykułu w aktualnym wydaniu Kalejdoskopu nr 29.