Wtorek, 19 Lipca 2011
Wraz ze światową premierą „Harry Potter and the Deathly Hallows, Part II”, która miała miejsce w czwartek 14 lipca w Londynie, nastąpiło symboliczne zamknięcie epoki Harry’ego Pottera. Nie znaczy to jednak wcale, że młody czarodziej odejdzie w zapomnienie...
Saga wszech czasów

Gdy J.K. Rowling pisała pierwszą część przygód Harry’ego Pottera, nie przypuszczała, że jest to początek największego sukcesu kasowego w historii literatury i kina (premiera książki odbyła się 26 czerwca 1997 r.). Na świecie książki o młodym czarodzieju z magiczną blizną w kształcie błyskawicy rozeszły się już w nakładzie 400 mln egzemplarzy. I to pomimo stanowczej krytyki wielu środowisk chrześcijańskich, z Watykanem na czele. Przedstawiciele Kościoła zarzucali autorce propagowanie czarnej magii, a o książkach mówili, że uczą „niejasnej duchowości New Age” i zachęcają do ucieczki od rzeczywistości. Ostrzegali też, że są niebezpieczne dla wiary.
Filmowa odyseja z Potterem w roli głównej zaczęła się w 2001 r. i trwała 10 lat. Przez ten okres widzowie zobaczyli ekranizację ośmiu odcinków sagi. Pracowało nad nimi czterech reżyserów: Chris Columbus („Harry Potter and the Philosopher’s Stone” i „Harry Potter and the Chamber of Secrets”), Alfonso Cuaron („Harry Potter and the Prisoner of Azkaban”), Mike Newell („Harry Potter and the Goblet of Fire”) i począwszy od piątej części David Yates („Harry Potter and the Order of the Phoenix”, „Harry Potter and the Half-Blood Prince”, „Harry Potter and the Deathly Hallows, Part I” oraz „Harry Potter and the Deathly Hallows, Part II”). Ten ostatni najdłużej utrzymał pałeczkę twórcy pewnie dlatego, że w przeciwieństwie do usposobionych bardziej artystycznie kolegów bardzo wiernie odtwarzał powieści, czym podbił serca najbardziej zagorzałych fanów czarodzieja z Hogwartu. Przed wejściem na ekrany ostatniej części serii krytycy najlepiej oceniali „Harry Potter and the Prisoner of Azkaban”, najmniej do gustu przypadł im „Harry Potter and the Order of the Phoenix”, choć i w tym przypadku oceny nie były najgorsze. Największy dochód przyniosła część pierwsza, inkasując do tej pory 975 mln dolarów (zajmuje obecnie siódme miejsce na liście najbardziej kasowych filmów wszech czasów), z kolei „Harry Potter and the Prisoner of Azkaban” zarobił „tylko” 795,6 mln dolarów na całym świecie.
Na filmowej sadze wszech czasów (pobiła na głowę wyniki kasowe „Gwiezdnych wojen” i Jamesa Bonda) zyskali wszyscy, którzy w jakiś sposób byli z nią związani. Największy majątek zbiła J.K. Rowling i producenci, wytwórnia Warner Bros. – prawa do książek i filmów warte są 15 mld dolarów! Milionerami są dziś też odtwórcy głównych ról, którzy zaczynali jako nastoletni i nikomu nieznani aktorzy. Daniel Radcliffe (Harry Potter) tylko za dwa ostatnie odcinki zarobił 25 mln dolarów. Emma Watson (Hermione) i Rupert Grint (Ron Weasley) zyskali po 24 mln dolarów każdy.
Fabuła ostatniej odsłony
Harry wraz z Ronem i Hermioną nie wracają do Hogwartu na siódmy rok nauki, bowiem świat czarodziejów jest pod władzą lorda Voldemorta (Ralph Fiennes). Używając magii i teleportacji, by nie zostać wytropionym przez złe siły, wyruszają na poszukiwanie horkruksów – magicznych przedmiotów, w których ukryte są kawałki duszy Voldemorta. Muszą odnaleźć je wszystkie, by ostatecznie pokonać złego czarnoksiężnika. Podczas podróży dowiadują się szokujących faktów z przeszłości Dumbledore’a (Michael Gambon), byłego dyrektora Hogwartu, który zginął w trakcie poszukiwania horkruksów. Trzy z tych ostatnich odnalazł i zniszczył Potter z przyjaciółmi. Wtedy cała trójka zdecydowała się na powrót do Hogwartu, którego dyrektorem jest Severus Snape (Alan Rickman). Tu dochodzi do ostatecznej bitwy, w której po jednej stronie barykady stają nauczyciele, uczniowie powyżej 17 lat, Gwardia Dumbledore’a i członkowie Order of Phoenix, po drugiej zaś – Voldemort i jego zwolennicy. Giną w niej m.in. Fred Weasley (James Phelps), Nimfadora (Natalia Tena) i Remus Lupin (David Thewlis), Snape, Bellatriks Lestrange (Helena Bonham Carter) i Voldemort, a Hogwart zamienia się w rumowisko dymiących zgliszcz.
Z epilogu dowiadujemy się o tym, że główni bohaterowie zawarli dwa małżeństwa: Harry z Ginny Weasley (Bonnie Wright) i Ron z Hermioną. Harry doczekał się trójki dzieci: Jamesa Syriusza, Albusa Severusa i Lily Luny, natomiast Ron i Hermiona – córki Rose oraz syna Hugo.
Grażyna Sobkowiak
Pełna wersja artykułu w aktualnym wydaniu Kalejdoskopu nr 29.