Amerykańskie służby antyterrorystyczne podejrzewają, że al-Kaida w Jemenie chce wykorzystać truciznę do ataków na Stany Zjednoczone. Poinformował o tym dziennik New York Times, powołując się na anonimowych przedstawicieli rządu USA. Trucizną ma być rzekomo rycyna...
Rycyna to niezwykle toksyczna substancja, która występuje w tzw. rączniku, a której największe stężenie (do 5%) obecne jest w nasionach, czyli w „castor beans”. Trucizna ta była już wielokrotnie stosowana do uśmiercania ludzi, ale jeszcze nigdy nikomu nie udało się przeprowadzić zamachu terrorystycznego przy jej użyciu. Nawet mikroskopijna ilość rycyny w ludzkim organizmie to niemal pewna śmierć w ciągu kilkudziesięciu godzin. Początkowe objawy zatrucia nie są zbyt niepokojące – występuje gorączka, osłabienie, grypopodobne bóle mięśni, nudności. Jednak potem toksyna atakuje śledzionę, wątrobę i nerki, co przesądza o śmierci zatrutego.
Najgłośniejszym echem w świecie odbiło się użycie rycyny w roku 1978, kiedy to agent KGB zabił w Londynie bułgarskiego dysydenta Georgi Markowa przez wstrzelenie podskórne ok. 0,5 mg rycyny w platynowej kulce z mikroskopijnymi otworami, przez które rycyna przedostała się do organizmu Markowa. Podobny atak, dokonany w kilka miesięcy później na dysydenta Władymira Kostowa, nie powiódł się; zaatakowany przeżył zamach dzięki szybkiemu usunięciu kulki.
Andrzej Heyduk
Pełna wersja artykułu w aktualnym wydaniu Kalejdoskopu nr 33