Weszli nam na kredyt

Piątek, 19 Sierpnia 2011

Załóżmy przez chwilę, że posiadam kartę kredytową z limitem tysiąca dolarów. Z plastikiem tym udaję się na zakupy i w szybkim tempie wydaję 999 dolarów na różne mniej lub bardziej mi potrzebne dobra. Gdybym z tak mocno nadwerężoną kartą zjawił się następnie w restauracji, by skonsumować obiad, nie miałbym czym zapłacić, bo karta zostałaby odrzucona, chyba że moje jadło kosztowałoby tylko jednego dolara. Głodny i wściekły wróciłbym do domu.

 

W tym momencie miałbym do dyspozycji tylko dwie strategie działania. Po pierwsze, zawsze można zadzwonić do banku i poprosić o zwiększenie limitu kredytu, co jednak tylko czasami kończy się powodzeniem. Często kończy się na przykład tym, że sztucznie miła kobieta po drugiej stronie telefonicznej linii informuje nas, iż na więcej kredytu nie zasługujemy, gdyż zarabiamy dwa razy mniej od ogólnej sumy zadłużenia albo mamy trzy zaległe raty na coś tam.

 

Z drugiej strony, mógłbym zacisnąć zęby oraz pasa i zacząć agresywnie spłacać zadłużenie, by odblokować fundusze. Ta bardzo racjonalna metoda jest jednak coraz rzadziej stosowana przez Amerykanów, głównie z powodu braku odpowiednich walorów potrzebnych do spłacania. Szczególnie w warunkach kryzysu gospodarczego miliony ludzi kupują rzeczy na kredyt, bo nie mają innego wyjścia, mimo że zdają sobie sprawę z niepokojącego faktu, iż spłacenie tych zadłużeń będzie prawie niemożliwe.

 

Mój kompletnie wyimaginowany scenariusz ilustruje w miarę wiernie to, na jakich zasadach przeciętny śmiertelnik korzysta z kart kredytowych. Jednak rząd federalny, który przeciętnym śmiertelnikiem nie jest, ma specjalne przywileje. Po pierwsze, rządowa „karta kredytowa” ma limit rzędu setek miliardów dolarów. Po drugie limit ten działa zupełnie inaczej niż w przypadku zwykłego plastiku typu VISA.

 

Andrzej Heyduk


Pełna wersja artykułu w aktualnym wydaniu Kalejdoskopu nr 33

 
 
Supported by oelsnet
Alliance Printers & Publishers, Inc
5711 N. Milwaukee Ave
Chicago, IL 60646-6215


Copyright © 2009. Alliance Printers & Publishers, Inc. All Rights Reserved.