Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 00:59

Formuła 1 - ostatnie w sezonie wyścigi być może w Europie

Jeżeli sytuacja polityczna i militarna na Bliskim Wschodzie nie ulegnie zmianie, to dwa kończące sezon wyścigi Formuły 1, zaplanowane w Katarze i Abu Zabi, zostaną przeniesione do Europy - zdecydowała Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA).
Formuła 1 - ostatnie w sezonie wyścigi być może w Europie
Grand Prix Węgier Formuły 1 na torze Hungaroring w Mogyoród koło Budapesztu

Autor: PAP/EPA/Zsolt Czegledi

Decyzję podjęto po konsultacji z amerykańską grupą kapitałową Liberty Media, która jest właścicielem praw do F1.

Już wcześniej podjęto decyzję o odwołanym wyścigu o Grand Prix Bahrajnu, który miał się odbyć 12 kwietnia na torze Sakhir. Został on przeniesiony do Malezji na obiekt Sepang i odbędzie się 4 października. Zastępcza impreza zostanie oficjalnie nazwana „Gulf Air Bahrain Grand Prix w Malezji”.

Zaplanowany w kalendarzu na sezon 2026 na kwiecień wyścig w Bahrajnie i runda w Arabii Saudyjskiej w Dżuddzie zostały odwołane ze względów bezpieczeństwa z powodu wojny w Iranie i kryzysowej sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Katar ma gościć F1 29 listopada, a Abu Zabi - 6 grudnia. Teraz zdecydowano, że do połowy września musi zapaść ostateczna decyzja.

- Damy sobie maksymalnie dużo czasu, aby zobaczyć, jak rozwinie się sytuacja i podejmiemy decyzję we właściwym momencie – oświadczył dyrektor generalny Formuły 1 Stefano Domenicali.

- Dla nas dzisiaj wyścigi w Katarze i Abu Zabi są potwierdzone. Nawiasem mówiąc, są już wyprzedane – dodał.

- Jeśli to się nie uda, koniec sezonu odbędzie się w Europie, ponieważ nie możemy pojechać gdzie indziej - wyjaśnił.

Włoch potwierdził, że tor Imola, jego miejsce urodzenia i siedziba Ferrari oraz lidera Formuły 1 Mercedesa, Kimi Antonelliego są na liście torów, które będą brane pod uwagę.

Domenicali przyznał, że Formuła 1 planuje opublikować harmonogram wyścigów sezonu 2027 jesienią.

- Oczywiście, jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie nie zostanie rozwiązana, mamy różne opcje, różne plany. W każdym razie utrzymamy cel - 24 Grand Prix również w przyszłym roku - podkreślił dyrektor generalny.

Poproszony o przedstawienie nowych rozważanych lokalizacji rund F1, Włoch powiedział: - Mamy więcej zapytań z Chin i Japonii, ale na razie chcemy pozostać przy jednym wyścigu w Chinach, ponieważ musimy skonsolidować rynek, zanim pomyślimy o innej opcji. Dodał także, że F1 otrzymała zapytania z Afryki i Ameryki Południowej. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama