Raków wygrał pierwszy mecz przed własną publicznością 3:1 i znalazł się w korzystnej sytuacji przed rewanżem, choć trener Dawid Kroczek zapowiedział, że jego podopieczni na Malcie zagrają tak, jakby to pierwsze spotkanie się nie odbyło.
Dodatkowym sygnałem ostrzegawczym dla Częstochowian były środowe wydarzenia z Poznania, gdzie Lech przegrał po rzutach karnych z Aarhus GF, choć w pierwszym meczu w Danii zwyciężył 4:1.
I rzeczywiście, Częstochowianie wzięli sprawy w swoje ręce już w pierwszej połowie, po której prowadzili 2:0. Bramki zdobyli Michael Ameyaw i Tomasz Pieńko, obie padły po asyście Węgra Adina Molnara.
Na początku drugiej połowy sam Molnar podwyższył na 3:0, a po kilku chwilach czerwoną kartkę zobaczył czarnogórski pomocnik gospodarzy Petar Sekulović. Wynik ustalił Patryk Makuch.
GKS był natomiast w czwartek w zupełnie innej sytuacji, bo to on musiał odrabiać stratę - choć skromną, bo na Słowacji przegrał tylko 1:2. W rewanżu wszystkie gole padły w drugiej połowie. Na trafienie Słowaka z GKS Adama Zrelaka odpowiedział jeszcze jego rodak Frantisek Kosa, ale o zwycięstwie i awansie Katowiczan przesądzili później Mateusz Wdowiak i Białorusin Ilia Szkurin.
W kolejnej rundzie Raków zagra ze szwedzkim Hammarby IF, które przegrało dwumecz z Anderlechtem i „spadło” z eliminacji Ligi Europy do LK, natomiast GKS zmierzy się z Hapoelem Tel Awiw, który wyeliminował Łudogorca Razgrad. Dwumecze zostaną rozegrane 6 i 13 sierpnia.
Aby awansować do fazy zasadniczej LK, Raków i GKS muszą pomyślnie przejść 4. rundę eliminacji.
Wyniki rewanżów 2. rundy eliminacji Ligi Konferencji z udziałem polskich drużyn (* - awans): Valletta FC - *Raków Częstochowa 0:4 (0:2); pierwszy mecz - 1:3 pary 3. rundy Raków Częstochowa - Hammarby IF |
(PAP)

