Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 00:10
Piłka nożna

Liga Europy – Górnik przegrał z Ferencvarosem

Górnik Zabrze przegrał na wyjeździe z węgierskim Ferencvarosem Budapeszt 0:1 (0:0) w pierwszym meczu 3. rundy kwalifikacji piłkarskiej Ligi Europy. Rewanż 13 sierpnia w Zabrzu.
Liga Europy – Górnik przegrał z Ferencvarosem
Zawodnicy Ferencvarosu Budapeszt Mariano Gomez (2L) i Gabi Kanichowsky (P) oraz Erik Janza (L) i Erik Prekop (2P) z Górnika Zabrze w meczu 3. rundy eliminacyjnej Ligi Europy w Budapeszcie

Autor: PAP/Art Service

Ferencvaros Budapeszt – Górnik Zabrze 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Marius Corbu (65).

Żółta kartka: Górnik - Josema.

Sędzia: Javier Alberola Rojas (Hiszpania)

Gospodarze wygrali dwumecz w drugiej rundzie kwalifikacji LE z Twente Enschede. W Holandii zwyciężyli 2:1, a w rewanżu u siebie zremisowali 2:2.

Zabrzanie z kolei odpadli w 2. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, po remisie 1:1 u siebie z Fenerbahce Stambuł. Wcześniej Turcji ekipa trenera Michala Gasparika przegrała 0:1.

W pierwszej połowie około tysiąca kibiców Górnika nie miało zbyt wielu powodów do radosnych okrzyków. Bo częściej atakowali gospodarze. I powinni prowadzić w 23. minucie, gdyby Lenny Joseph trafił z czterech metrów do pustej bramki.

Wicemistrzom Polski pomogła najwyraźniej przerwa na napoje, podczas której – z racji bardzo wysokiej temperatury – w ruch poszły też worki z lodem. Po wznowieniu gry Górnik starał się zagrozić bramkarzowi rywali z dystansu. Strzały Yvana Iki Dimiego i Kacpra Urbańskiego były jednak niecelne. W 38. minucie „zamieszał” w polu karnym Ferencvarosu Erik Prekop, tyle że w ostatniej chwili został zablokowany.

W drugiej części dwukrotnie na uderzenia zza pola karnego gospodarzy zdecydował się Taofeek Ismaheel. Za pierwszym razem interweniował Denes Dibusz, potem piłka przeleciała obok słupka.

Tymczasem w 65. minucie prowadzenie objęła drużyna z Budapesztu. Marius Corbu miał sporo swobody, uderzył zza linii 16 metrów i bramkarz Górnika nie sięgnął piłki.

Gospodarze nie bronili prowadzenia, choć ich trener Balazs Borbely podczas przedmeczowej konferencji prasowej deklarował, że nawet remis nie będzie dla jego zespołu zły.

W efekcie dwukrotnie interweniować musiał Philipp Schulze. W końcówce sporo ożywienia w ofensywne poczynania Zabrzan wniósł rezerwowy Peter Federico. Jego pierwsze uderzenie było minimalne niecelne, z drugim poradził sobie bramkarz Ferencvarosu.

W środę w meczowym składzie Górnika nie było 24-letniego portugalskiego pomocnika Paulo Bernardo, wypożyczonego dzień wcześniej ze szkockiego Glasgow Rangers.

Piotr Girczys (PAP)

 

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama