W niedzielę, 13 września w kościele św. Tomasza Becketa w Mount Prospect została odprawiona Msza Święta inaugurująca obchody Tygodnia Imigracji zorganizowanego przez Duszpasterstwo Imigranci – Imigrantom działające przy Archidiecezji Chicago oraz proboszcza parafii ks. Grega Wójcika i jej menadżera Małgorzatę Tys. W uroczystej liturgii którą koncelebrowali o. Roman Deyna i ks. Sławomir Kurc wzięli udział m.in. przedstawiciele konsulatu RP w Chicago: konsul Grzegorz Marczak i wicekonsul Agnieszka Marczak oraz członkowie Teatru Pieśni i Tańca „Wici” w Chicago. Oprawę muzyczną zapewniła Polonijna Orkiestra Chicago pod dyrekcją Konrada Pawełka.
W wygłoszonej homilii o. Deyna przypomniał, że emigracja to nie tylko zmiana miejsca zamieszkania. To często doświadczenie niepewności, rozłąki z bliskimi i konieczności odnalezienia się w obcej kulturze. Franciszkanin podkreślał, by doświadczenie emigracji przeżywać w duchu wdzięczności, odpowiedzialności i pojednania. Wdzięczności dla kraju, który otworzył swoje drzwi; wdzięczności dla ojczyzny i ludzi, którzy ukształtowali nas przed wyjazdem; a także wdzięczności wobec Boga, który prowadzi człowieka nawet wtedy, gdy jego droga jest trudna i niepewna. Czytana tego dnia Ewangelia przypomniała również, że życie chrześcijańskie opiera się na przebaczeniu i wzajemnej pomocy. Przebaczenie nie jest słabością, lecz siłą, która pozwala zrzucić brzemię dawnych ran i urazów. W doświadczeniu emigracji łatwo o żal: do tych, którzy zawiedli, do rodziny, która nie zrozumiała decyzji o wyjeździe, do ludzi, którzy nie pomogli, a czasem nawet do kraju, z którego trzeba było wyjechać.
Po zakończeniu Mszy św. proboszcz parafii, ks. Greg Wojcik, zaprosił wiernych do sali parafialnej na wykład o. Romana Deyny pt. „Cechy religijności polskiej. Ile nam z tego zostało?”. Spotkanie zostało przygotowane przez Klub Inteligencji Katolickiej. Roman Deyna podkreślił, że według statystyk zaledwie 5 proc. Polonii regularnie uczestniczy w niedzielnej Mszy św. Choć przedstawione dane nie obejmują osób polskiego pochodzenia uczestniczących w liturgiach odprawianych w kościołach amerykańskich, to nawet po uwzględnieniu tej grupy poziom zaangażowania w życie religijne pozostaje niski.
Jednym z czynników, który wpłynął na osłabienie praktyk religijnych, była pandemia COVID-19. Wtedy to, dla części wiernych uczestnictwo we Mszy św. przeniosło się do przestrzeni medialnej; dla niektórych stała się ona substytutem bezpośredniego uczestnictwa we wspólnocie Kościoła. Deyna odniósł się również do sporów dotyczących form sprawowania liturgii. Zauważył, że część wiernych z rezerwą odnosi się do niektórych praktyk, takich jak np. przyjmowanie Komunii św. na rękę. Podkreślił jednak, że istotą nie jest sama zewnętrzna forma, lecz świadome i godne uczestnictwo w sakramencie.
Ważne miejsce w wystąpieniu zajęła kwestia polskich zwyczajów i obrzędów religijnych. Franciszkanin podkreślił ich wartość w kształtowaniu świadomości narodowej, przestrzegając jednocześnie przed sytuacją, w której tradycja staje się celem samym w sobie. Obrzędy powinny prowadzić do przeżywania wiary, celebrowania jej i poszukiwania Boga, a nie ograniczać się do zewnętrznego zwyczaju, któremu towarzyszą jedynie świąteczne zakupy, spotkania i zabawa.
Optymistycznym zjawiskiem, co podkreślił mówca, jest coraz większe zainteresowanie Kościołem wśród młodzieży. Młodzi ludzie przychodzą do wspólnoty, ponieważ szukają sensu, zrozumienia i odpowiedzi na pytania, których często nie potrafią odnaleźć w otaczającej ich rzeczywistości. Ich religijność różni się jednak od religijności starszego pokolenia. Młodzież częściej pyta, poszukuje i konfrontuje wiarę z własnymi wątpliwościami i doświadczeniami. Starsze pokolenie z kolei pozostaje silniej związane z przekazanymi tradycjami i zwyczajami, nie zawsze podejmując refleksję nad ich pierwotnym i głębszym znaczeniem. Różnice w sposobie przeżywania wiary między pokoleniami nie muszą jednak prowadzić do konfliktu – mogą stać się okazją do dialogu, wzajemnego poznania i pogłębienia wiary.
Wśród zagrożeń współczesnej religijności o. Deyna wskazał konformizm – podporządkowywanie się dominującym opiniom, normom i zachowaniom społecznym, niekiedy wbrew własnym przekonaniom i wartościom. W świecie, w którym określone poglądy stają się coraz bardziej powszechne, łatwo zrezygnować z własnego głosu, aby nie wyróżniać się z otoczenia.
Wymownym dopełnieniem tej refleksji była frekwencja podczas samego spotkania. Kościół podczas Mszy św. był pełny, jednak po jej zakończeniu na wykład i dyskusję pozostała jedynie niewielka część wiernych. Być może właśnie ta dysproporcja była najbardziej wymownym komentarzem do pytania postawionego przez o. Deynę: „Ile nam z tego zostało?” Może będzie ona zachętą do zastanowienia się, czy nasza religijność kończy się na uczestnictwie w obrzędzie, czy też prowadzi nas dalej – do refleksji, zadawania pytań, poszukiwania odpowiedzi i świadomego przeżywania wiary.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Moniuszko

