Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 24 września 2026 15:54

„Znalezione, nie skradzione”. Co naprawdę wolno znalazcy w USA

W amerykańskiej popkulturze i potocznych przekonaniach pokutuje stare porzekadło: „Finders keepers, losers weepers” (znalazca zatrzymuje, przegrany płacze). W Polsce mówi się: „Znalezione, nie skradzione”. Wydaje się nam, że gdy znajdujemy na ulicy, parkingu czy w parku bezpańską gotówkę, portfel, biżuterię, elektronikę lub inny cenny przedmiot, w końcu uśmiechnęło się do nas szczęście.
„Znalezione, nie skradzione”. Co naprawdę wolno znalazcy w USA

Autor: Adobe Stock

Dla wielomilionowej Polonii w Stanach Zjednoczonych konfrontacja z amerykańskim systemem prawnym w takich sytuacjach bywa niełatwa. W USA zasada „finders keepers” w świetle prawa praktycznie nie istnieje. Zabranie cudzej własności może zostać sklasyfikowane nie jako łut szczęścia, ale jako przestępstwo kradzieży (larceny by finding lub theft by finding). Jak zatem wygląda prawne abecadło znalazcy w Ameryce?

Trzy kategorie zguby: czy pieniądze leżały na chodniku, czy na stole?

Amerykańskie prawo zwyczajowe (common law) oraz przepisy stanowe kategoryzują znalezione przedmioty na podstawie okoliczności ich pozostawienia:

  • Rzeczy zagubione (lost property): przedmioty lub pieniądze, które wypadły właścicielowi nieumyślnie i bez jego wiedzy (np. gotówka wysunięta z kieszeni na ulicy).
  • Rzeczy pozostawione/zapomniane (mislaid property): rzeczy celowo gdzieś położone, ale zapomniane (np. pierścionek w łazience w restauracji, portfel na sklepowej ladzie).
  • Rzeczy porzucone (abandoned property): przedmioty, co do których właściciel celowo i świadomie zrzekł się prawa własności (np. meble wystawione przed domem z napisem „Free”).

Złota zasada prawna: jeśli znajdziesz rzecz zapomnianą (mislaid property), prawo automatycznie przekazuje obowiązek jej ochrony właścicielowi terenu (np. właścicielowi sklepu), a nie znalazcy. Zabranie takiego przedmiotu przez osobę postronną jest traktowane jak ewidentna kradzież.

Kradzież przez przywłaszczenie (larceny by finding)

W większości stanów (w tym w Illinois, Nowym Jorku czy New Jersey) przepisy nakładają na znalazcę obowiązek podjęcia rozsądnych kroków w celu zwrotu rzeczy prawowitemu właścicielowi, jeśli znana jest jego tożsamość lub istnieją łatwe wskazówki do jej ustalenia. Zatrzymanie portfela z dokumentami lub telefonu to kradzież.

A co z samą gotówką? W przypadku drobnych kwot (np. dwudziestodolarowego banknotu leżącego na wietrze) szansa na odnalezienie właściciela jest zerowa. Jednak przy większych sumach (w zależności od stanu – od $100 do $500 lub więcej) przepisy wymagają zgłoszenia znaleziska na policję.

Doktryna Treasure Trove a prawa właściciela gruntu

Szczególnym przypadkiem w prawie amerykańskim jest znalezienie ukrytego majątku, np. starych monet, złota, srebra czy papierowej gotówki o nieustalonym właścicielu. Odpowiedzialność i prawa znalazcy zależą tu od stosowanej w danym stanie doktryny prawnej:

  • Doktryna Treasure Trove (skarb znaleziony): wywodzi się z dawnego prawa angielskiego i przyznaje wyłączne prawo do znaleziska znalazcy (finder), niezależnie od tego, do kogo należy ziemia czy budynek. Doktryna ta obowiązuje wprost lub w zmodyfikowanej formie tylko w części stanów – m.in. w Nowym Jorku, Ohio, Arkansas, Indianie, Iowa, Maine, Maryland, Delaware, Connecticut, Oregonie i Wisconsin. W tych stanach, jeśli wynajęty robotnik znajdzie ukryty skarb, może rościć sobie do niego prawa przed właścicielem nieruchomości.
  • Odrzucenie doktryny (doktryna Embedded Property): coraz więcej stanów (np. Idaho, Tennessee oraz sądy w wielu innych jurysdykcjach) całkowicie odrzuciło doktrynę Treasure Trove. W myśl tych przepisów przedmioty zakopane w ziemi lub wbudowane w ściany uznaje się za własność właściciela nieruchomości (landowner), aby zapobiec dewastacji mienia oraz wtargnięciom osób trzecich.

Gdy znalazłeś „skarb” na własnej posesji

Ciekawą kwestią jest znalezienie ukrytej gotówki, złota, srebra albo cennych przedmiotów we własnym domu czy ogrodzie. Wiele osób zakłada, że kupiwszy nieruchomość, automatycznie stają się właścicielami wszystkiego, co się w niej znajduje. Tak jest w niektórych stanach, ale nie we wszystkich. Na przykład w Illinois prawo patrzy na to inaczej:

  • Prawo poprzedniego właściciela: pieniądze ukryte w ścianie czy ziemi (mislaid lub embedded property) uznaje się za własność osoby, która je tam ukryła. Jeśli spadkobiercy poprzedniego właściciela domu udowodnią, że majątek należał do ich krewnego, sąd przyzna im pierwszeństwo, a nie nowemu właścicielowi.
  • Procedura stanowa (np. w Illinois – 765 ILCS 1020/): znalezienie skarbu (np. gotówki wykopanej w ogrodzie, słoika ze złotymi monetami w ścianie starego domu, skrzyni na strychu) należy formalnie zgłosić do lokalnego sądu (Circuit Court). Sąd publikuje ogłoszenie publiczne na okres od jednego roku do dwóch lat.

Dopiero gdy w tym czasie nikt ze spadkobierców się nie zgłosi, sąd oficjalnie przyznaje pełną własność majątku właścicielowi posesji. Ukrycie znaleziska po zakupie domu rodzi ryzyko procesu cywilnego ze strony spadkobierców poprzedniego właściciela, a nawet zarzutu przywłaszczenia mienia. W razie potrzeby porozmawiaj na ten temat ze swoim prawnikiem.

Co zrobić: krok po kroku

Co zrobić, gdy natkniesz się na wartościową rzecz w miejscu publicznym, aby legalnie stać się jej właścicielem? Rzecz znalezioną np. na ulicy czy w parku zanieś do lokalnego posterunku policji (Police Department). Upewnij się, że policjant wyda ci potwierdzenie (found property receipt), na którym zaznaczysz, że zgłaszasz roszczenie jako znalazca (claimant). Policja przechowuje rzecz i szuka właściciela przez wyznaczony ustawowo czas (holding period – od 30 dni do roku). Jeśli właściciel się nie zgłosi, policja legalnie przekazuje majątek znalazcy. Tylko w ten sposób zasada „finders keepers” ma szansę zadziałać naprawdę – w zgodzie z prawem, bez stresu i z czystym sumieniem.

Jeżeli natomiast znalazłeś jakąś rzecz w restauracji, hotelu, sklepie itp., powinieneś oddać ją menedżerowi lokalu, który ma obowiązek ją zabezpieczyć. Jest możliwe, że właściciel wróci w to miejsce, gdy uświadomi sobie stratę. Wiele instytucji ma swoje biura „Lost and Found”: szkoły, duże sklepy, restauracje, lotniska, koleje czy metro. Wystarczy oddać tam znaleziony przedmiot i mieć spokojne sumienie.

Kamery, biometria: oko Wielkiego Brata

W USA istnieje obecnie sieć miejskich kamer, monitoringu (CCTV) i systemów rozpoznawania twarzy, które umożliwiają policji szybką identyfikację ludzi i pojazdów.

Historia z Des Plaines, IL. Starsza Polka podniosła z posadzki na stacji benzynowej kopertę z $1,200 w gotówce, upuszczoną przez poprzedniego klienta, i wyszła. Policja przeanalizowała nagrania z monitoringu (CCTV) oraz numery tablic rejestracyjnych jej auta. Kilkanaście godzin później detektywi zapukali do jej drzwi. Kobieta została aresztowana i oskarżona o kradzież (theft by finding). Aby uniknąć wpisu w rejestrze karnym, musiała oddać pieniądze, spędzić noc w areszcie i ponieść wysokie koszty adwokackie.

Sprawa przy bankomacie w Hackensack, NJ. Mężczyzna zabrał z podajnika bankomatu $800, które nie zostały odebrane przez poprzedniego klienta. Bankomat automatycznie zrobił mężczyźnie zdjęcie, a monitoring miejski uchwycił samochód. Policja opublikowała jego wizerunek w mediach jako poszukiwanego za kradzież. Znalazca sam zgłosił się na policję pod naciskiem rodziny, ale i tak postawiono mu zarzuty karne.

Podsumowanie

Znalezienie cudzej własności w USA to próba uczciwości i znajomości przepisów. Jeśli znajdziesz znaczną sumę pieniędzy albo wartościowy przedmiot, nie zabieraj zguby do domu z myślą, że „nikt nie widział”. Jeśli rzecz leży w lokalu prywatnym (sklepie, banku), przekaż ją menedżerowi obiektu za potwierdzeniem. Jeśli znajduje się w miejscu publicznym, przekaż ją policji i zachowaj pokwitowanie roszczenia. Tylko w ten sposób zasada „finders keepers” ma szansę zadziałać naprawdę – w zgodzie z prawem, bez stresu i z czystym sumieniem.

 

Elżbieta Baumgartner

jest autorką wielu książek-poradników, m.in. „Ubezpieczenie społeczne Social Security”, „Życie od nowa” oraz „Amerykańskie emerytury”, poświęconej indywidualnym programom emerytalnym. Są one dostępne w wersji elektronicznej na witrynie Poradnika Sukces: www.poradniksukces.com tel. 1-718-224-3492.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama