„Od rana trwają prace związane z usuwaniem skutków rosyjskich ataków na Kijów. Rosjanie wystrzelili w kierunku miasta wiele dronów, z których znaczna część to drony odrzutowe. Rosja nadal traktuje infrastrukturę cywilną i krytyczną jako cele: zakłady farmaceutyczne, stacje benzynowe, kolej, łączność, centra handlowe. Na chwilę obecną wiadomo, że dwie osoby zginęły. Kolejne 24 zostały ranne" - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Według prezydenta odnotowano również ataki na miasta i hromady (gminy) w ośmiu obwodach. „Podczas każdego posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego ONZ staramy się zapewnić Ukrainie wsparcie. Nie mniej ważna jest też sprawiedliwa presja sankcyjna na Rosję" - podkreślił.
Prezydent zaznaczył, że praktycznie wszyscy partnerzy Ukrainy zgadzają się, iż w obliczu takich ataków, dopóki trwa wojna, nie ma czasu na słabość. „Ważne jest, aby sankcje były sygnałem dla Rosji, a w szczególności dla jej oligarchów, że wojnę należy zakończyć, a nie przeczekiwać" - dodał.
Wcześniej mer Kijowa Witalij Kliczko powiadomił, że w stolicy w rezultacie ostatnich ataków zginęła jedna osoba.
„W wyniku ataku wroga w stolicy rannych zostało osiem osób. Jeden z rannych, który trafił do szpitala w stanie krytycznym, zmarł. Obecnie na oddziałach szpitalnych miejskich placówek przebywa czterech rannych" - wyjaśnił Kliczko w komunikatorze Telegram.
Według mera rosyjskie drony uderzyły w sklep, dziewięciopiętrowy budynek niemieszkalny oraz zaatakowały teren obiektu infrastruktury transportowej.
Ukraińskie koleje Ukrzaliznycia podały w związku z informacją o ataku w pobliżu głównego dworca kolejowego w Kijowie, że nie odnotowano tam uszkodzeń infrastruktury.
„Jednocześnie wzywamy wszystkich do pozostania w schronach do czasu zakończenia alarmu powietrznego. Dbajcie o siebie!" - wezwała Ukrzaliznycia.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)

