O naruszeniu przestrzeni poinformowało na X Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, które m.in. odpowiada za bezpieczeństwo polskiej przestrzeni powietrznej.
„Informujemy, że 23 września br. o godz. 11.08, na północ od miejscowości Braniewo, doszło do krótkotrwałego naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez śmigłowiec Mi-8 Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej» - czytamy.
Jak podano, śmigłowiec wykonywał lot z obwodu królewieckiego, naruszył polską przestrzeń powietrzną na maks. głębokość ok. 300 m i przebywał w niej przez 42 sekundy.
„Lot maszyny był obserwowany przez systemy radiolokacyjne Sił Zbrojnych RP. Poderwane zostały samoloty myśliwskie, a naziemne siły i środki pozostawały w stanie gotowości» - zapewniło Dowództwo. Podkreślono, że polskie systemy obrony powietrznej nieustannie obserwują przestrzeń powietrzną i są stale gotowe do zapewnienia jej bezpieczeństwa.
Według DORSZ, „charakter incydentu wskazuje na to, że Rosja po raz kolejny testuje gotowość naszej obrony powietrznej».
Również Morski Oddział Straży Granicznej poinformował w środę w komunikacie, że w „polską przestrzeń powietrzną wleciał śmigłowiec w kolorze stalowym, który leciał z kierunku Federacji Rosyjskiej».
Zapewniono, że poinformowano służby współdziałające i „na bieżąco monitorowano przelot śmigłowca». Podano również, że funkcjonariusze patrolowali rejon granicy morskiej na Zalewie Wiślanym.
Burmistrz Braniewa Tomasz Sielicki powiedział PAP, że otrzymał informację od służb, iż w okolicach Zalewu Wiślanego doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski śmigłowiec.
- O godz. 11.30 dostałem smsa, drogą służbową, o tym, że w okolicach Zalewu Wiślanego naruszona została polska przestrzeń powietrzna przez rosyjski śmigłowiec — relacjonował.
Pytany, czy w powiadomieniu były jakiś zalecenia dla mieszkańców, odpowiedział, że nie. - Służby cały czas kontrolują sytuację i jesteśmy z nimi w stałym kontakcie – podkreślił.
- Od dłuższego czasu powtarzam, że żyjemy w dobie konfliktu zbrojnego u sąsiadów na Ukrainie i każdy z nas obserwuje, co się dzieje. Sytuacje są nasilone. My musimy reagować i być odporni na prowokacje i powinniśmy umieć reagować. Musimy słuchać przekazu służb i z pokorą wykonywać zalecenia - powiedział burmistrz.
Zaapelował, by przede wszystkim weryfikować przekazy i szukać wiarygodnych źródeł informacji.
W ostatnich tygodniach nad Morzem Bałtyckim polskie lotnictwo regularnie przechwytywało operujące w tym regionie rosyjskie samoloty, w tym przede wszystkim rozpoznawcze Ił-20. Samoloty te jednak operowały nad otwartym morzem, nie przekraczając granicy polskiej przestrzeni powietrznej.
W ostatnim czasie rosyjskie lotnictwo nie naruszało polskiej przestrzeni; jednak podobne przypadki zdarzały się już w przeszłości - w sierpniu 2023 roku dwa białoruskie śmigłowce wojskowe na chwilę naruszyły polską przestrzeń w regionie Białowieży na Podlasiu. Polska zareagowała wtedy zwiększeniem liczebności wojska na pograniczu, a także wezwaniem białoruskiej charge d'affaires do MSZ w celu wyjaśnienia incydentu. (PAP)

