Według dokumentacji prokuratury powiatu Cook 38-letnia Victoria Moreno w środę, 16 września, przyznała się do morderstwa pierwszego stopnia. Sędzia Thomas Byrne uznał oskarżoną za winną, lecz chorą psychicznie, i skazał ją na 40 lat w stanowym zakładzie karnym.
Do zdarzenia doszło 19 września 2022 roku przy chicagowskim Navy Pier. Miejskie kamery zarejestrowały moment, w którym 34-letnia wówczas Moreno, mieszkanka Des Plaines, popycha 3-letniego krewnego, Josiaha Bella Browna, do wody. Kobieta nie podjęła próby ratowania dziecka ani nie wezwała pomocy.
Gdy świadek zauważył chłopca unoszącego się na wodzie i podjął akcję ratunkową, ciotka stała obojętnie i tylko się przyglądała. Do akcji wkroczyli nurkowie, którzy po około pół godzinie wydobyli dziecko z wody. Chłopiec w stanie krytycznym został przewieziony do lokalnego szpitala, gdzie zmarł kilka dni później.
Moreno została aresztowana i zatrzymana w areszcie do czasu rozprawy. Podczas rozmowy z policją przyznała, że celowo pchnęła chłopca do wody, mimo że początkowo twierdziła, iż była jedynie świadkiem zdarzenia.
Jak poinformowała prokuratura, tydzień wcześniej ciotka zabrała chłopca i dwoje starszych dzieci skradzionym rodzinie autem do Navy Pier. Najstarszej dziewczynce udało się skontaktować z bliskimi, którzy odebrali dzieci.
Od chwili aresztowania Moreno przebywała w areszcie powiatu Cook. Sędzia zabronił jej kontaktu z rodziną chłopca.
We wrześniu br. Moreno została uznana za zdolną do udziału w rozprawie sądowej pod warunkiem przyjmowania leków. Już wcześniej, w lutym 2024 roku, uznano ją za zdolną do udziału w procesie, jednak wówczas zarządzono przeprowadzenie dodatkowych badań psychiatrycznych.
Według obrońców kobiety cierpi ona na depresję, zaburzenia lękowe oraz chorobę afektywną dwubiegunową.
(jm)

