Policjanci zostali wezwani ok. godziny 2.30 p.m. lokalnego czasu, śmigłowiec z czterema osobami na pokładzie rozbił się na polu, nikt nie przeżył. Kiedy na miejsce dotarła pomoc, trwał pożar – podał publiczny francuskojęzyczny nadawca Radio-Canada.
Według pierwszej oceny krótko po starcie helikopter zaczął mieć problemy i spadł niedaleko od bliżej nieokreślonego miejsca startu. Policja poinformowała, że śmigłowiec był „prywatnym statkiem powietrznym”. (PAP)

