Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 13:18

Netanjahu spotkał się niedzielę w tajemnicy z prezydentem Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Premier Izraela Benjamin Netanjahu odwiedził w niedzielę w tajemnicy Zjednoczone Emiraty Arabskie, by spotkać się z prezydentem Mohammedem bin Zajedem. Chciał, by szejk zaprzeczył doniesieniom, że w 2023 r. ostrzegł Izrael przed atakiem Hamasu - podała agencja AP, powołując się na źródła bliskie sprawie.
Netanjahu spotkał się niedzielę w tajemnicy z prezydentem Zjednoczonych Emiratów Arabskich
Benjamin Netanjahu

Autor: EPA/LEV RADIN

Rozmowa prezydenta z premierem dotyczyła doniesień izraelskich mediów, które informowały, że lider ZEA ostrzegł Netanjahu tuż przed nadchodzącym atakiem Hamasu z 7 października 2023 r., który doprowadził do wybuchu wojny. Według osoby, która twierdzi, że ma informacje z pierwszej ręki na temat tego spotkania, Netanjahu zwrócił się do szejka Mohammeda z prośbą o zdementowanie tych doniesień.

Wcześniej biuro Netanjahu zaprzeczało ujawnianym przez media informacjom o ostrzeżeniach, jakie miały docierać z różnych źródeł do premiera. Ministerstwo Spraw Zagranicznych ZEA odmówiło komentarza w sprawie doniesień o spotkaniu. Poinformowało jednak, że utrzymuje "otwarte i bezpośrednie kanały komunikacji" z Izraelem oraz dzieli się "wszelkimi istotnymi danymi wywiadowczymi".

W sobotę dziennik "New York Times" potwierdził wcześniejsze doniesienia izraelskiego dziennika "Haarec" o ostrzeżeniach emirackiego prezydenta. Gazeta podkreśliła, że premier Izraela nie przekazał tego ostrzeżenia swoim funkcjonariuszom służb bezpieczeństwa.

Portal Times of Israel napisał, że przed akcją Hamasu ostrzegał także były minister Autonomii Palestyńskiej Sufian Abu Zajda, członek świeckiej partii Fatah, kontrolującą Autonomię Palestyńską na Zachodnim Brzegu.

Przywódcy izraelskiej opozycji wykorzystali te doniesienia do ataków na Netanjahu, domagając się wszczęcia śledztwa w sprawie ostrzeżeń i ustalenia, czy je zignorował - podkreślił portal DW (Deutsche Welle).

Netanjahu zorganizował potkanie ze swoimi szefami służb bezpieczeństwa w sprawie sytuacji w Strefie Gazy 1 października 2023 r., ale nie poinformował ich o ostrzeżeniach, z których wynikało, że Hamas planuje poważny atak na Izrael. Zamiast tego podkreślił, że celem Izraela powinno być utrzymanie spokoju w Strefie Gazy. Sprzeciwił się, gdy niektórzy urzędnicy ddo spraw bezpieczeństwa proponowali przeprowadzenie ataków na przywódców Hamasu, którzy nadzorowali ataki na Izraelczyków na Zachodnim Brzegu - powiadomił wcześniej amerykański "New York Times".

Netanjahu wyraził obawę, że działania militarne w Strefie Gazy mogłyby zaszkodzić rozmowom w sprawie porozumienia normalizacyjnego między Izraelem a Arabią Saudyjską.

Times of Israel zauważył w niedzielę, że w 2023 w Hamasie narastała frustracja wiążąca się zarówno z działaniami rządu Izraela - w tym warunkami przetrzymywania palestyńskich więźniów oraz erozją muzułmańskiego status quo na Wzgórzu Świątynnym - a także prowadzonymi dyskretnie negocjacjami Izraela z Arabią Saudyjską, w których pośredniczyła ówczesna administracja USA.

Tempo tych rozmów bardzo zaniepokoiło lidera Hamasu; Jahja Sinwar obawiał się jakiegokolwiek procesu normalizacji stosunków regionalnych, który mógłby pomóc ugruntować status Izraela. Z jego perspektywy, gdyby doszło do normalizacji, której Arabia Saudyjska nie uzależniłaby od rozwiązania kwestii palestyńskiej, to powrót do dyskusji na temat państwowości palestyńskiej byłby bardzo trudny.

W rozmowie z izraelskim radiem wojskowym były izraelski minister obrony Joaw Gallant, zapytany o doniesienia o zagranicznych ostrzeżeniach, powiedział, że nie został o nich poinformowany. Dodał, że jeżeli uzna się doniesienia za prawdziwe, to dowodzą one "fundamentalnej porażki w ogólnej ocenie sytuacji». (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama