Komentatorzy telewizji CM TV i Sport TV przypominają, że obejmując w lipcu br. reprezentację Jesus deklarował, że jej filarem wciąż pozostanie Ronaldo. Odnotowują, że pomimo krytyki za słabe występy na tegorocznym mundialu selekcjoner postanowił dać graczowi saudyjskiego klubu jedynie 67 minut gry w czwartkowym spotkaniu LN przeciwko Walii.
Twierdzą, że pomimo zwycięstwa 1:0 na lizbońskim stadionie Alvalade, Ronaldo opuszczał obiekt wyraźnie poirytowany wcześniejszą zmianą. Zauważają, że niedzielne zwycięstwo 2:1 nad Norwegią jeszcze bardziej poirytowało gwiazdora, który może czuć się „odstawiony na bocznicę», gdyż w ogóle nie zagrał w spotkaniu w Oslo.
W ocenie portugalskich mediów bezkompromisowy Jorge Jesus, który jeszcze kilka miesięcy temu był trenerem Ronaldo w Al-Nassr „przygotowuje emeryturę» 41-letniemu kapitanowi Portugalczyków. Odnotowują, że dziś jest ona przez niego niechciana, co dowodzi postawa napastnika, który po meczu w Oslo nie wyszedł, aby podziękować kibicom za doping.
Komentator sportowego dziennika „A Bola» Jose Manuel Delgado uważa, że posadzenie na ławce Ronaldo i nieskorzystanie z jego usług przez selekcjonera Portugalii, po raz pierwszy od 18 lat, wyznacza kres epoki CR7 i przybliża zawodnika do sportowej emerytury.
Zdaniem Delgado trener Jesus podjął słuszną decyzję stawiając na młodszego Goncalo Ramosa, któremu dotychczas Ronaldo „blokował» miejsce w pierwszym składzie. Podkreśla, że CR7 musi pogodzić się z faktem, że kres jego kariery jest bardzo bliski, a on sam nie nadaje się już do pierwszej jedenastki Portugalczyków.
- W tym procesie finalizacji pewnej ery jednego z najlepszych graczy w historii futbolu nie należy mieszać wdzięczności dla Ronaldo za jego wcześniejsze osiągnięcia z obecną postawą walki o przetrwanie – zaznaczył Delgado, dodając, że Cristiano musi pogodzić się z koniecznością rozbratu z kadrą.
Dziennikarze przypominają, że już po pierwszym meczu grupy A4 LN Portugalczyków, prowadzących w niej z dorobkiem 6 pkt, liczni komentatorzy zagraniczni krytykowali selekcjonerów Portugalii za wstawianie Ronaldo do pierwszego składu. W gronie tym jest m.in. były szkocki piłkarz Craig Burley, który nazwał portugalski sztab szkoleniowy „śmiesznym».
- Portugalczycy są upokarzani na dużych turniejach. Wracają z nich wcześniej. Zasługują na to jednak, bo są ślepi w sprawie Cristiano – uważa Burley, podkreślając, że już od dawna nie zasługuje on na występy w kadrze.
Ronaldo w 234 meczach reprezentacji Portugalii zdobył dotychczas 146 goli, co oznacza, że jest pod tym względem rekordzistą świata.
Bramkostrzelny napastnik, który w przeszłości bronił barw lizbońskiego Sportingu, Manchesteru United, Realu Madryt i Juventusu Turyn, od 2023 r. występuje w saudyjskim Al-Nassr.
W ostatnich latach znacząco zwiększył swoją aktywność w biznesie. Według szacunków portugalskich mediów, majątek Ronaldo przekracza aktualnie kwotę 1,2 mld euro, a kapitan reprezentacji ma udziały w około 30 spółkach z różnych sektorów gospodarki.
Z Lizbony – Marcin Zatyka (PAP)

