45-letni Jeremy Sikorski z Chicago 22 września sam zgłosił się na policję, gdzie usłyszał zarzut ciężkiego pobicia w kategorii poważnych przestępstw (felony) – wynika z dokumentacji sądowej powiatu Cook.
Do zdarzenia doszło 9 sierpnia w rejonie 5100 S. Merrimac Ave. w Garfield Ridge, południowo-zachodniej dzielnicy Chicago sąsiadującej z lotniskiem Midway. Według prokuratury Sikorski był z rodziną na grillu, gdy wraz z dwoma innymi mężczyznami podszedł do nastolatków na tyłach zabudowań. Grupa miała rozmawiać na temat wcześniejszej sprzeczki w parku. Na nagraniu słychać, jak nastolatki tłumaczą się przed mężczyznami. Po jakimś czasie rozmowa przerodziła się w konfrontację.
Na nagraniu widać, jak postawny i atletyczny Sikorski, który był w cywilnym ubraniu, zarzucał nastolatkowi, że „czepia się” innych dzieci. Następnie zagroził chłopcu uderzeniem, a w pewnym momencie uniósł pięść i zagroził, że go pobije. Miał również grozić rodzicom nastolatka oraz zastraszać inną osobę.
Według prokuratury, kiedy Sikorski już odchodził, nagle się odwrócił i uderzył 17-latkę w głowę. Telefon dziewczyny upadł na ziemię. Na nagraniu słychać jej płacz. Nagranie z zajścia opublikował portal CWB Chicago. Kilka dni później u dziewczyny zdiagnozowano wstrząśnienie mózgu.
Kiedy policja przyjechała w związku ze zgłoszeniem pobicia, matka jednego ze starszych nastolatków miała powiedzieć funkcjonariuszom, że to młodsze dzieci rozpoczęły konflikt. W młodszej grupie miały być dzieci Sikorskiego oraz gospodarza grilla. Jeden ze starszych nastolatków miał wówczas kopnąć młodszego w brzuch – według dokumentów sądowych.
Dziewczyna, która została uderzona, i pięciu innych świadków zidentyfikowali później Sikorskiego na policji na podstawie zdjęć.
Dwa dni po incydencie Sikorski został pozbawiony uprawnień policyjnych. Civilian Office of Police Accountability (COPA) wszczęło również administracyjne postępowanie wyjaśniające.
22 września Sikorski zgłosił się na policję. Dzień później, podczas pierwszego przesłuchania, sędzia zdecydował, że może oczekiwać na rozprawę na wolności. Nie jest jasne, kiedy Sikorski ma ponownie stanąć przed sądem.
Joanna Marszałek
[email protected]

