W tym roku prezydencję w G20 - grupie zrzeszającej największe gospodarki świata - sprawują USA. Waszyngton zaprosił Polskę do udziału w spotkaniach tego formatu, w tym w grudniowym szczycie G20 na Florydzie.
Gospodarzami rozpoczętego w środę dwudniowego spotkania w stanie Wisconsin są przedstawiciel ds. handlu USA Jamieson Greer oraz amerykańska ministra rolnictwa Brooke Rollins.
To trzecie spotkanie w ramach prac grupy G20 w USA, w którym uczestniczy Domański. Jednocześnie tego samego dnia w Waszyngtonie szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz weźmie udział w spotkaniu szerpów G20. Domański zapewnił, że rząd współpracuje z kancelarią prezydenta w procesie przygotowań do szczytu G20 w Miami.
Domański podkreślił w rozmowie z polskimi mediami w Milwaukee, że Polska zabiega, by jej głos "był również obecny w trakcie przyszłorocznej prezydencji G20", którą będzie sprawowała Wielka Brytania.
Dodał, że rozmawiał już o tym z kanclerzem skarbu (ministrem finansów) Wielkiej Brytanii. - Wiem, że te rozmowy toczą się na bardzo wielu poziomach i liczę na to, że Polska zostanie zaproszona do prac grupy G20 w roku 2027 - oznajmił.
Następnie prezydencję będzie sprawowała Korea Płd. - Niedawno byliśmy z premierem (Donaldem) Tuskiem w Seulu i ten temat był oczywiście na agendzie, że liczymy również na zaproszenie przez stronę koreańską - podkreślił minister.
- Niezależnie od tego chcielibyśmy mieć stałe miejsce w G20. Wiemy, że jest to proces złożony. Wiemy, że w ramach G20 mamy mocnych sojuszników, takich, jak chociażby USA. Ale jest to decyzja, nad którą będziemy wspólnie pracowali w najbliższych tygodniach - stwierdził.
Domański powiedział mediom, że "polska gospodarka cały czas szuka nowych motorów wzrostu" i jednym z nich będzie ekspansja zagraniczna. Przekazał, że m.in. z tego powodu w USA spotka się z ministrami odpowiedzialnymi za handel w największych gospodarkach świata. Zaplanowano rozmowy z przedstawicielami Chin, Indii, USA, Kanady, Australii i Turcji. Zauważył, że są to rynki, na których jest duży potencjał dla polskich firm.
Domański zaznaczył, że "G20 to dla Polski wyjątkowa okazja do tego, aby być w grupie państw, które kształtują zasady światowej gospodarki, a nie są jedynie jej odbiorcami".
W posiedzeniu w Milwaukee udział zapowiedział minister rozwoju gospodarczego Rosji Maksim Rieszetnikow. Domański przekazał, że nie będzie rozmawiał z przedstawicielami Rosji.
- Tak jak nie rozmawiałem z nimi w trakcie poprzednich spotkań w ramach G20. Polskie stanowisko jest bardzo jasne i wykorzystujemy każdy możliwy format do tego, aby potępiać brutalną rosyjską agresję na Ukrainę, aby przypominać, kto jest agresorem, kto odpowiada za destabilizację również w wielu obszarach światowej gospodarki - podkreślił minister.
- Fakt, Rosja jest członkiem G20. Polska jest zaproszona do udziału w pracach G20 przez prezydencję amerykańską. Natomiast naszego stanowiska w żaden sposób fakt obecności Rosji tutaj nie zmienia - oznajmił Domański.
Minister poinformował, że zamierza w Milwaukee wskazać np. na działania Rosji na Morzu Czarnym, które destabilizują eksport produktów rolnych z Ukrainy, co ma wpływ zarówno na ceny produktów, jak również na dostępność ich na rynkach światowych.
Pytany przez PAP o ceny paliw w Polsce, odparł, że prezydent Karol Nawrocki "powinien bez zbędnej zwłoki podpisać ustawę", dzięki której znajdą się środki na sfinansowanie obniżenia cen paliw na polskich stacjach benzynowych.
- Największe koncerny paliwowe osiągają w tej chwili horrendalnie wysokie zyski. Te zyski należy opodatkować, a środki tak pozyskane przeznaczyć na obniżenie cen paliw na stacjach - powiedział Domański.
- Ja nie potrafię zrozumieć, dlaczego prezydent Nawrocki tak bardzo upiera się przy swoim stanowisku. Nie wiem, kto mu to stanowisko sufluje. To, co wiem, to że polscy kierowcy nie chcą czekać. To, co wiem, to to, że ceny na stacjach benzynowych faktycznie są wysokie - kontynuował.
Według niego "odpowiadają za to wysokie ceny ropy, wysokie ceny produktów gotowych na rynkach światowych".
Jak dodał, premier Tusk zadeklarował, że "rząd jest gotowy do podjęcia działań, ale musimy podejmować je w sposób odpowiedzialny".
- Chcemy opodatkować największe koncerny paliwowe i w ten sposób z tych środków obniżyć ceny paliw na polskich stacjach. Prezydent Nawrocki ma okazję, aby stanąć po stronie Polaków, a nie po stronie wielkich koncernów paliwowych - dodał Domański.
- Ja liczę, że prezydent w końcu zrozumie, że jego upór szkodzi Polsce, szkodzi polskim kierowcom i tę ustawę podpisze - powiedział minister.
Z Milwaukee Natalia Dziurdzińska (PAP)

