Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 1 października 2026 16:49

Polska dostała niższą ocenę kredytową. A jaka jest twoja?

Ocena wiarygodności kredytowej Polski właśnie spadła do najniższego poziomu od 2002 roku. Dla przeciętnego mieszkańca Chicago, Nowego Jorku czy New Jersey może to brzmieć jak wiadomość ze świata wielkich finansów, która niewiele ma wspólnego z jego codziennym życiem. Przecież rating Polski nie jest jego ratingiem. A jednak istnieje między nimi pewne ciekawe podobieństwo.
Polska dostała niższą ocenę kredytową. A jaka jest twoja?

Autor: Adobe Stock

Państwo ma swoją ocenę wiarygodności kredytowej, a człowiek swoją. Państwo pożycza miliardy na finansowanie swoich wydatków, a my pożyczamy kilka tysięcy na samochód, kilkaset dolarów na karcie kredytowej albo kilkaset tysięcy na dom. W obu przypadkach ktoś zadaje bardzo podobne pytanie: jakie jest prawdopodobieństwo, że pożyczone pieniądze zostaną oddane zgodnie z umową?

Co właściwie oznacza rating Polski?

Moody’s, międzynarodowa firma zajmująca się oceną wiarygodności kredytowej państw, firm i innych emitentów długu, 18 września obniżyła długoterminowy rating Polski z A2 do A3. Jednocześnie perspektywa została zmieniona z negatywnej na stabilną. Moody’s wskazał przede wszystkim na utrzymujące się wysokie deficyty budżetowe, rosnące zadłużenie państwa oraz coraz wyższe koszty obsługi długu. Agencja prognozuje, że deficyt polskiego sektora finansów publicznych pozostanie w okolicach 7% PKB zarówno w 2026, jak i w 2027 roku. Samo określenie „obniżenie ratingu” może brzmieć dramatycznie, ale trzeba wiedzieć, co ono oznacza. Moody’s nie mówi w ten sposób, że Polska jest bankrutem ani że przestała być wiarygodnym pożyczkobiorcą. Ocena A3 nadal plasuje się w kategorii investment grade, czyli wśród ratingów uznawanych za inwestycyjne. Problem polega na tym, że niższa ocena oznacza dla inwestorów większe ryzyko niż wcześniej. A większe ryzyko oznacza wyższy koszt pożyczania pieniędzy. Państwo, które emituje obligacje, może więc w przyszłości zapłacić więcej za finansowanie swojego długu. Co ciekawe, po decyzji Moody’s wszystkie trzy największe agencje mają obecnie podobną ocenę Polski: Moody’s – A3, Fitch – A- i Standard & Poor’s – A-. Fitch utrzymuje perspektywę negatywną, natomiast S&P – stabilną.

Rating państwa podobny do twojego credit score

I tutaj dochodzimy do części, która może zainteresować każdego czytelnika tej kolumny. Kiedy staramy się w Ameryce o mortgage, kredyt samochodowy albo kartę kredytową, bank czy firma finansowa również próbuje ocenić ryzyko i przygląda się naszej punktacji kredytowej (credit score). Pomagają w tym biura informacji kredytowej, z których największe to Experian, TransUnion i Equifax. Najbardziej znanym systemem jest FICO (skrót od Fair Isaac Corporation), ale istnieją również inne modele, między innymi VantageScore. Wynik może się różnić w zależności od modelu, biura kredytowego i momentu, w którym jest obliczany. VantageScore podkreśla, że różne wyniki nie muszą oznaczać błędu, ponieważ modele korzystają z różnych metod i danych. W praktyce jednak wszystkie te systemy próbują odpowiedzieć na podobne pytanie: czy jesteś wiarygodnym kredytobiorcą?

Państwo ma deficyt, ty masz saldo na karcie

Podobieństwo można pociągnąć jeszcze dalej. Jeżeli państwo wydaje więcej, niż otrzymuje z podatków i innych dochodów, powstaje deficyt. Państwo musi pożyczać pieniądze. Jeżeli ty co miesiąc wydajesz więcej, niż wynoszą twoje dochody, również zaczynasz pożyczać. Najczęściej robi się to za pomocą kart kredytowych, pożyczek lub linii kredytowych. Samo zadłużenie nie jest jednak automatycznie czymś złym. Polska może mieć dług i jednocześnie rozwijać gospodarkę. Ty możesz mieć mortgage i jednocześnie budować majątek. Problem zaczyna się wtedy, gdy koszt długu rośnie szybciej niż zdolność do jego obsługi. Moody’s zwrócił uwagę właśnie na rosnące koszty obsługi polskiego długu. W przypadku gospodarstwa domowego odpowiednikiem byłby wzrost miesięcznych rat, odsetek od zadłużenia na kartach kredytowych oraz innych kosztów finansowania.

Twoja agencja ratingowa patrzy na co innego

Moody’s analizuje między innymi kondycję finansów publicznych, poziom zadłużenia, zdolność państwa do obsługi długu, perspektywy gospodarcze oraz ryzyko instytucjonalne. Bank natomiast patrzy na twój raport kredytowy. Znaczenie mają między innymi terminowość płatności, wysokość zadłużenia w stosunku do dostępnych limitów, długość historii kredytowej, nowe rachunki kredytowe oraz rodzaje posiadanego kredytu. Modele scoringowe nie są identyczne, dlatego dwie aplikacje mogą pokazywać różne wyniki dla tej samej osoby. Jest jednak jedna rzecz, która powinna szczególnie zainteresować czytelnika.

Nie musisz zarabiać fortuny, żeby mieć dobrą wiarygodność kredytową

Możesz być emerytem, osobą o przeciętnych dochodach albo kimś, kto zarabia znacznie mniej niż sąsiad. Credit score nie jest rankingiem bogactwa. Jest przede wszystkim oceną historii korzystania z kredytu. Możesz mieć dobre zarobki i oszczędności na koncie, ale słabą punktację kredytową. Możesz też mieć stosunkowo niewielkie przychody i oszczędności, ale bardzo dobrą historię kredytową.

Dobra punktacja jest warta prawdziwe pieniądze

Tu kończy się podobieństwo do abstrakcyjnego ratingu państwa, a zaczyna się bardzo konkretna korzyść dla naszego portfela. Załóżmy, że dwie osoby chcą pożyczyć $30,000 na samochód. Jedna ma bardzo dobrą historię kredytową, druga – znacznie gorszą. Przy tej samej kwocie pożyczki różnica w oprocentowaniu może oznaczać tysiące dolarów dodatkowych odsetek przez cały okres kredytowania. Podobnie jest z pożyczką na dom. Nawet niewielka różnica w oprocentowaniu kredytu hipotecznego może w ciągu kilkunastu czy kilkudziesięciu lat przełożyć się na dziesiątki tysięcy dolarów. Dlatego credit score nie jest tylko numerem wyświetlanym w aplikacji bankowej. To cena, jaką rynek może ci zaproponować za pożyczenie pieniędzy.

Czy obniżenie ratingu Polski oznacza, że wszystko tam zdrożeje?

Nie należy wyciągać tak prostego wniosku. Rating jest tylko jednym z elementów wpływających na koszt finansowania państwa. Na rentowność obligacji wpływają również stopy procentowe, inflacja, sytuacja gospodarcza, kurs walutowy, sytuacja geopolityczna i oczekiwania inwestorów. Zresztą reakcja rynku na ostatnią decyzję Moody’s była stosunkowo ograniczona, ponieważ część inwestorów już wcześniej brała pod uwagę możliwość obniżenia ratingu. Dla Polaka mieszkającego w Ameryce ciekawsze jest jednak inne pytanie: czy kondycja finansowa Polski może mieć wpływ na mnie? Jeżeli ktoś posiada polskie obligacje, akcje, nieruchomości, oszczędności w złotych albo prowadzi interesy w Polsce, sytuacja gospodarcza kraju ma dla niego znaczenie. Podobnie jest w przypadku osoby, która regularnie przesyła pieniądze rodzinie w Polsce.

Trzy biura kredytowe

Polska ma rating agencji Moody’s, Fitch i S&P. Ty masz raporty kredytowe prowadzone przez Equifax, Experian i TransUnion, na podstawie których wyliczane są różne punktacje, np. FICO. Polska nie może poprawić swojego ratingu jednym przelewem ani spłatą jednej karty. Musi przez lata poprawiać stan finansów publicznych, gospodarki i zdolność do obsługi zadłużenia. Ty masz znacznie większą kontrolę nad własną sytuacją. Możesz płacić rachunki w terminie, ograniczać wykorzystanie limitów kart, unikać niepotrzebnego zaciągania nowych kredytów i regularnie sprawdzać swoje raporty kredytowe. I właśnie dlatego wiadomość o obniżeniu ratingu Polski może być dla nas czymś więcej niż tylko informacją z pierwszej strony gazet.

Moody’s wystawił ocenę Polsce. A kiedy ostatnio sprawdzałeś swoją?

Może warto zrobić to dzisiaj. Nie po to, żeby sprawdzić, czy jesteś „bogaty” albo „biedny”. Credit score tego nie mierzy. Warto go sprawdzić, żeby wiedzieć, ile kosztuje cię twoja wiarygodność finansowa i czy nie płacisz za pożyczanie pieniędzy więcej, niż musisz. Swoją punktację możesz sprawdzić w aplikacji swojego banku, przez portal Credit Karma albo bezpośrednio na oficjalnej stronie biura kredytowego. Jeśli chcesz bezpłatnie pobrać pełny raport kredytowy (bez punktacji, ale z całą historią), wejdź na oficjalną stronę AnnualCreditReport.com.

Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników. Jej najnowsza książka to „Jak inwestować pieniądze bez stresu i ich nie stracić”, dostępna w wersji elektronicznej na stronie Poradnika Sukces, www.PoradnikSukces.com, [email protected], 1-718-224-3492.

Elżbieta Baumgartner

jest autorką wielu książek-poradników, m.in. „Ubezpieczenie społeczne Social Security”, „Życie od nowa” oraz „Amerykańskie emerytury”, poświęconej indywidualnym programom emerytalnym. Są one dostępne w wersji elektronicznej na witrynie Poradnika Sukces: www.poradniksukces.com tel. 1-718-224-3492.

Jak inwestować pieniądze bez stresu i ich nie stracić

Najnowsza książka Elżbiety Baumgartner omawia następujące tematy: Pierwsze kroki na giełdzie. Ryzyko w inwestowaniu i jak mu podołać. Jak ustawić swój portfel. Inwestycyjne narzędzia stateczne i agresywne. Inwestor, trader czy spekulant? Inwestycyjne strategie bez stresu na autopilocie. Droga do miliona. Ile potrzebujesz, by starczyło na resztę życia. Konta inwestycyjne uprzywilejowane podatkowo. Kiedy zero podatków od zysków. Pułapki na giełdzie. Jak zabezpieczyć rodzinę. Konta dla dzieci: co zyskasz, co stracisz. Jak przekazać dorobek najbliższym i uniknąć podatków. Kiedy zostawienie wszystkiego małżonkowi nie jest bezpieczne.

Książka w wersji elektronicznej (PDF) jest dostępna w sieci www.PoradnikSukces.com, tel. 718-224-3492, [email protected]

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama