Hiszpania rozegrała pierwszy mecz u siebie od zdobycia w lipcu mistrzostwa świata. Przed jego rozpoczęciem odbyła się prezentacja trofeum przez Rodriego. Podniosła atmosfera trwała również po pierwszym gwizdku, bo już w drugiej minucie prowadzenie gospodarzom dał Lamine Yamal.
Chorwacja wyrównała w 28. minucie, gdy na listę strzelców wpisał się Dion Beljo, ale później dominacja gospodarzy nie podlegała dyskusji. Z bramek cieszyli się jeszcze Marc Pubill (31. minuta), ponownie Yamal (63.) oraz Nico Williams (89.).
Hiszpania z sześcioma punktami prowadzi w tabeli. W 1. kolejce wygrała w Londynie z Anglią 3:2.
We wtorek Anglia długo miała problem z przełamaniem obrony Czechów, choć od 25. minuty grali w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Pavla Sulca.
Opór gospodarzy tuż po przerwie przełamał Anthony Gordon, a wynik w 69. minucie ustalił Harry Kane.
Występująca w grupie 4 dywizji B Polska już w poniedziałek przegrała na wyjeździe ze Szwecją 1:3, przedłużając fatalną passę. Biało-czerwoni ostatni raz pokonali Szwedów na ich terenie w 1930 roku.
Szwedzi prowadzą w tabeli z kompletem sześciu punktów. Na inaugurację pokonali bowiem Rumunię 2:1. Bośnia z czterema punktami jest druga, a Polska z jednym trzecia.
2 października biało-czerwoni podejmą Rumunię, a Szwecja zagra na wyjeździe z Bośnią.
W poniedziałek rozegrano dwa mecze dywizji A. Francja wygrała na wyjeździe z Belgią 1:0, a gola w 88. minucie zdobył Michael Olise.
Przebudzili się Włosi, którzy po porażce u siebie z Belgami w 1. kolejce 0:2, tym razem gładko wygrali na wyjeździe z Turcją 4:1.
W niedzielę do największej niespodzianki doszło w Augsburgu, gdzie Niemcy przegrały z Grecją 0:1. (PAP)

