Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 1 października 2026 10:26

Jubileuszowy rajd rowerowy. Gold Star Mission 500

Dziesięć lat temu działająca w Illinois amerykańska fundacja Gold Star Mission zorganizowała pięciodniowy rajd rowerowy na dystansie 500 mil dla uczczenia pamięci żołnierzy i oficerów poległych na misjach wojskowych. Od 6 lat w tym wydarzeniu uczestniczą członkowie polskiego Stowarzyszenia Rodzin Poległych Żołnierzy „Pamięć i Przyszłość”, biorąc udział w rajdzie na terenie Illinois i współorganizując wraz ze Sztabem Generalnym rajd w Polsce.
Jubileuszowy rajd rowerowy. Gold Star Mission 500
Uczestnicy rajdu mieli do pokonania trasę o długości 500 mil

Autor: Andrzej Baraniak

W tym roku od 22 do 26 września rajd odbywał się w Illinois. Z Polski przyleciała blisko 30-osobowa grupa. W tym gronie obecni byli członkowie Stowarzyszenia oraz uczniowie i opiekunowie ze szkoły im. Weteranów Działań poza Granicami Państwa we Włoszakowicach na terenie Wielkopolski i dziewięciu żołnierzy z Dowództwa Generalnego Sił Zbrojnych.

25 września, po zakończeniu czwartego etapu w Plainfield, na parkingu miejscowej szkoły średniej, w pobliskim klubie weterana odbyło się uroczyste spotkanie uczestników, podczas którego odbyła się ceremonia wręczenia dyplomów i pamiątkowych medali.

Dziękując za możliwość uczestnictwa w rajdzie, prezes Stowarzyszenia Rodzin Poległych Żołnierzy „Pamięć i Przyszłość” Lidia Kordasz-Garniewicz wręczyła organizatorom pamiątkowe plakiety i zaprosiła gospodarzy do udziału w przyszłorocznym rajdzie w Polsce. Plakiety otrzymali: Barry Tobias, prezydent GSM, jego zastępca Tom Jackson oraz dyrektor wykonawczy Misji Chuck Kitsop, którzy wręczyli wszystkim uczestnikom pamiątkowe jubileuszowe medale.

– Tegoroczna edycja jest wyjątkowa, ponieważ Gold Star Mission celebruje 10-lecie rajdu, setną rocznicę użytkowania historycznej już drogi nr 66, łączącej Chicago z Los Angeles, oraz 250-lecie Stanów Zjednoczonych. Wystartowaliśmy z Chester i drogą 66 jedziemy do Wietrznego Miasta – powiedziała prezes Stowarzyszenia Lidia Kordasz-Garniewicz, której towarzyszył syn Michał, student UJ.

– Hasło „Zawsze pamiętamy, nigdy nie zapominamy” jest wiodącym mottem wspaniałej inicjatywy ku upamiętnieniu polskich i amerykańskich bohaterskich żołnierzy, którzy poświęcili swoje życie w wojnach w Iraku i Afganistanie. Wojnach zaliczających się do kategorii wojen sprawiedliwych, albowiem prowadzonych przeciwko tyranii, państwowemu terroryzmowi i po prostu złu – powiedział do uczestników prezes GSM Barry Tobias.

Wrażeniami z rajdu podzielił się ppłk Józef Kozłowski, dla którego początek rajdu był dosyć wymagający.

– Po przylocie z Polski krótki sen i wczesna pobudka. Dystans na dzień dobry 150 kilometrów. Tempo jazdy dosyć spore. Nie było łatwo, ale już następne dni są łatwiejsze. Skład naszego zespołu jest nieprzypadkowy. Odbywały się kwalifikacje przed wyznaczeniem do udziału w tym rajdzie. W poszczególnych jednostkach Dowództwa Generalnego były typowane osoby, które zaliczyły egzamin ze sprawności fizycznej na ocenę bardzo dobrą i wykazały się umiejętnością jazdy na rowerze, szczególnie jazdy w grupie. Uczestnictwo w tym rajdzie dla nas, Polaków, jest tym bardziej ważne, że możemy tutaj w takiej formie oddać honor i cześć poległym żołnierzom, którzy razem, ramię w ramię z żołnierzami amerykańskimi, na różnych kontynentach pełnili służbę, wykonując swoje obowiązki dla ojczyzny. I tak jak brzmią słowa przysięgi wojskowej, krwi własnej ani życia, jak przyjdzie taka potrzeba, nie szczędząc.

Krystyna Ambrozińska, mama poległego kapitana Daniela Ambrozińskiego, który zginął 10 sierpnia 2009 roku w Afganistanie, uczestniczyła w amerykańskiej odsłonie rajdu po raz drugi.

– Był wspaniałym synem, kochającym ojcem i znakomitym kolegą, bo kiedy tylko się spotykam z weteranami, to zawsze słyszę pozytywne opinie o nim jako o koledze i żołnierzu. Jego pierwszy dowódca, kiedy 2 lata temu dostał pracę w Zamościu, przyjechał, żeby się ze mną spotkać i porozmawiać. Za to mu pięknie dziękuję. Jestem wdzięczna i pełna podziwu za serdeczne przyjęcie, z jakim już po raz drugi się tutaj spotkałam. Ta serdeczność i pamięć o poległych jest chwytająca za moje matczyne serce – powiedziała pani Daniela.

Dla uczniów i opiekunów ze szkoły im. Weteranów Działań poza Granicami Państwa we Włoszakowicach możliwość uczestniczenia w rajdzie jest nie tylko przygodą sportową i turystyczną, ale przede wszystkim formą hołdu i pamięci o poległych żołnierzach.

– Jest to upamiętnienie poległych żołnierzy. Ważne, żeby ich rodziny, matki, żony, ojcowie i rodzeństwo wiedzieli, że o nich pamiętamy i nie zapomnimy ich daniny krwi i młodego życia, które złożyli na ołtarzu wolności swojej ojczyzny, walcząc u boku sprzymierzonych za naszą i waszą wolność – powiedziała uczennica Hanna Zalisz.

Rajd zakończył się 26 września w Streamwood na północno-zachodnich przedmieściach naszej metropolii.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP


Od 22 do 26 września odbył się zorganizowany przez fundację Gold Star Mission rajd rowerowy upamiętniający polskich i amerykańskich żołnierzy poległych na misjach

Uczestnicy rajdu mieli do pokonania trasę o długości 500 mil

Grupa uczestników ze Stowarzyszenia Rodzin Poległych Żołnierzy „Pamięć i Przyszłość”

Uczestnicy rajdu ze szkoły we Włoszakowicach

Prezes polskiego Stowarzyszenia Lidia Kordasz-Garniewicz wraz z synem Michałem Kordaszem wręczyła gospodarzom plakietki z podziękowaniami

Po ceremonii rozdania medali grupa uczestników z Dowództwa Generalnego Sił Zbrojnych

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama