Departament Więziennictwa Tennessee poinformował, że podczas środowej egzekucji wykonano wszystkie czynności przewidziane protokołem. Pike otrzymała dwie dawki pentobarbitalu, ale jej serce nadal biło. Stanowa procedura przewiduje podanie drugiej dawki, jeśli pierwsza nie spowoduje śmierci, nie określa jednak, co należy zrobić, jeśli skazany przeżyje.
Sam fakt przeżycia egzekucji nie wyklucza kolejnej próby jej wykonania. W 1947 r. Sąd Najwyższy USA zezwolił Luizjanie na ponowne wykonanie wyroku wobec Williego Francisa, który przeżył egzekucję na krześle elektrycznym wskutek awarii urządzenia. Sąd odrzucił argument, że kolejna próba naruszałaby VIII poprawkę do konstytucji USA, zakazującą stosowania „okrutnych i wymyślnych kar”.
Orzeczenie SN nie daje jednak stanom nieograniczonej możliwości ponawiania nieudanych egzekucji. SN zwrócił wówczas uwagę, że pierwsza próba nie powiodła się wskutek nieprzewidywalnej awarii. W przypadku Pike nieznany jest powórd, dlaczego nie udało się wykonać skutecznie wyroku. Jeśli dochodzenie wykaże, że wszystkie wymogi protokołu zostały spełnione, a Pike mimo podania obu dawek przeżyła, jej prawnicy mogą argumentować, że problem tkwi w samej procedurze, a nie sposobie przeprowadzenia egzekucji – zauważył amerykański prawnik Lawrence J. Tjan w analizie opublikowanej na portalu Law Commentary.
Według Tjana środowe wydarzenia mogą więc stać się podstawą nowego sporu konstytucyjnego. Nie dotyczyłby on samego skazania Pike na śmierć, lecz sposobu wykonania tego wyroku i tego, czy stan może ponownie zastosować wobec niej tę samą procedurę.
Ewentualne uznanie zastrzyku za niekonstytucyjny nie oznaczałoby jednak uchylenia kary śmierci. Prawo Tennessee stanowi, że w takim przypadku wyrok pozostaje w mocy do czasu, gdy będzie można go zgodnie z prawem wykonać przy użyciu innej konstytucyjnie dopuszczalnej metody. Pike, która popełniła przestępstwo w 1995 r., należy ponadto do grupy skazanych, którzy zgodnie z prawem stanowym mogą wybrać porażenie prądem zamiast zastrzyku.
Pike przed egzekucją zwróciła się również do gubernatora stanu Billa Lee o skorzystanie z prawa łaski i zamianę kary śmierci na dożywocie. Lee odmówił. Zgodnie z zasadami obowiązującymi w Tennessee po odrzuceniu wniosku o ułaskawienie skazany może co do zasady ponownie wystąpić o nie za kadencji kolejnego gubernatora. Kadencja Lee kończy się w styczniu 2027 r.
Lee wstrzymał po nieudanej egzekucji pozostałe egzekucje w Tennessee do końca roku i zarządził niezależne dochodzenie. Ustalenia władz mogą mieć znaczenie dla prawników Pike, którzy mogą wykorzystać je, próbując podważyć możliwość ponownego zastosowania wobec niej tej samej procedury.
Jak przypomniał Tjan, to nie pierwszy problem Tennessee z wykonaniem kary śmierci w ostatnim czasie. W maju nie udało się przeprowadzić egzekucji Tony'ego Carruthersa, ponieważ personel nie był w stanie założyć wymaganego zapasowego wkłucia dożylnego. Stan wstrzymał też egzekucje w 2022 r. po problemach dotyczących testowania środków używanych do zastrzyków. Obecny protokół z pentobarbitalem przyjęto w grudniu 2024 r.
Pike została skazana na śmierć w 1996 r. za zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer. Miała 18 lat, gdy wraz ze swoim ówczesnym chłopakiem pobiła, torturowała i zabiła Slemmer, którą poznała na obozie dla nastolatków z problemami. Jej adwokaci, zabiegając o złagodzenie kary, wskazywali m.in. na wiek Pike w chwili zbrodni oraz udokumentowaną historię wykorzystywania seksualnego w dzieciństwie. 50-letnia obecnie Pike miała być pierwszą kobietą straconą w USA od 2023 r. i pierwszą w Tennessee od ponad 200 lat.
Maria Piątek (PAP)

