Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 1 października 2026 18:07

Chicago ma miliardy w niezapłaconych mandatach. Czy pieniądze da się odzyskać?

Łącznie ponad 5 miliardów dolarów ma do odzyskania Chicago z tytułu niezapłaconych mandatów drogowych i parkingowych, zaległości za wodę i usługi pogotowia ratunkowego. W obliczu kolejnego trudnego procesu budżetowego nieściągnięte należności stają się jednym z głównych problemów finansowych administracji.
Chicago ma miliardy w niezapłaconych mandatach. Czy pieniądze da się odzyskać?

Autor: Depositphotos.com

Chicago ma do odzyskania ponad 2,6 mld dolarów z tytułu mandatów za przekroczenie prędkości, przejazd na czerwonym świetle oraz naruszenia przepisów dotyczących parkowania.

Kolejne 2,5 mld dol. stanowią zaległości za wodę i usługi pogotowia. Dane uzyskane przez dziennikarzy śledczych WGN Investigates pokazują skalę problemu, z którym Chicago mierzy się od lat. Skala zaległości jest szczególnie istotna w kontekście sytuacji budżetowej miasta. Chicago stoi bowiem przed przewidywanym deficytem sięgającym niemal 900 mln dolarów w roku fiskalnym 2027.

Radny Gilbert Villegas z 36. okręgu podkreślił, że dochody z tych należności zostały już uwzględnione w przyjętym budżecie. Jeśli miasto ich nie odzyska, powstanie dodatkowa luka finansowa.

Stary dług

Niektórzy eksperci twierdzą, że nominalna wartość zaległego długu nie oznacza, że cała ta kwota może zostać odzyskana. „Nie ma szans, żeby duża część tej kwoty została kiedykolwiek zebrana” – powiedział WGN Justin Marlowe, dyrektor Center for Municipal Finance na University of Chicago.

Podstawowym problemem jest struktura zadłużenia. Osoby mające największe zaległości często są jednocześnie tymi, które mają najmniejsze możliwości finansowe, aby je spłacić – uważa ekspert. Dodatkowo nieuregulowane należności mogą z czasem rosnąć wskutek naliczanych kar i opłat. W efekcie pierwotnie niewielkie zobowiązanie może po latach osiągnąć wielokrotnie wyższą wartość.

Według administracji burmistrza Brandona Johnsona znaczna część obecnego długu pochodzi sprzed wielu lat. Wśród dłużników znajdują się osoby, które już nie mieszkają w Chicago, nigdy nie mieszkały w mieście, a także osoby zmarłe. W takich przypadkach odzyskanie należności może być bardzo trudne albo wręcz niemożliwe.

Na wysokość wykazywanego zadłużenia wpłynął również program amnestii Vehicle Debt Relief, który obowiązywał od 1 kwietnia do 31 lipca 2025 roku. W ramach programu kary i dodatkowe opłaty zostały czasowo zniesione, a osoby posiadające zaległe mandaty mogły uregulować je za kwotę odpowiadającą pierwotnej wysokości grzywny.

Po zakończeniu programu odpowiednie kary i opłaty zostały przywrócone. W efekcie poziom zadłużenia wykazywany 30 czerwca 2025 roku był znacznie niższy od obecnej kwoty.

Miasto: ściągalność rośnie

Administracja Johnsona odpiera zarzuty, że Chicago nie radzi sobie z odzyskiwaniem należności. Według stanowiska miasta wpływy z tytułu ściąganych należności były co roku o 15 proc. wyższe. Administracja podała, że w 2025 roku zebrano łącznie 3,1 mld dol., podczas gdy w 2026 roku było to już 3,6 mld dol.

W całym 2025 roku Departament Finansów odzyskał niemal 4,5 mld dolarów z tytułu kar, opłat oraz należności za wodę i kanalizację. To wzrost o około 10 proc. w porównaniu z 2024 rokiem.

Miasto podkreśla, że obecnie prowadzi bardziej zorganizowaną politykę odzyskiwania długu. Wydział finansów współpracuje w tej sprawie z wydziałem prawnym oraz z zewnętrznymi firmami zajmującymi się windykacją. Stały zespół co miesiąc analizuje bieżące wpływy oraz poziom zaległych należności. Monitorowane są między innymi długi związane z rachunkami za media, mandatami komunikacyjnymi i innymi zobowiązaniami wobec miasta.

Administracja Johnsona deklaruje również inwestycje w rozwój systemu windykacji. W budżecie na rok fiskalny 2026 przewidziano trzy dodatkowe stanowiska w wydziale Collections, Ownership, and Administrative Litigation (COAL) w miejskim wydziale prawnym. Zwiększyło to zaplanowane środki na wynagrodzenia tego wydziału o 14 proc. Administracja twierdzi, że chce w ten sposób poprawić zarówno skuteczność odzyskiwania należności, jak i sposób zarządzania informacjami dotyczącymi dłużników.

Więcej niż mandaty

System miejskich należności obejmuje między innymi mandaty za parkowanie, wykroczenia rejestrowane przez kamery oraz inne kary związane z użytkowaniem pojazdów. Jednocześnie zaległości dotyczą także podstawowych usług miejskich. W przypadku niezapłaconych rachunków za wodę dług może dodatkowo rosnąć wraz z naliczanymi karami.

Administracja Johnsona przekonuje, że wzrost zadłużenia za wodę i usługi pogotowia między 2025 a 2026 rokiem był zgodny z wcześniejszym trendem. Według miasta należności te wzrosły odpowiednio o 10 proc. i 8,6 proc., co wiąże się m.in. ze wzrostem stawek oraz naliczaniem kar od nieuregulowanych rachunków za wodę.

Dla władz Chicago ogromna kwota zaległości stanowi potencjalne źródło dochodów. W obliczu przewidywanego deficytu budżetowego sięgającego niemal 900 mln dol. w roku fiskalnym 2027 pozostaje kluczowe pytanie: ile spośród ponad 5 mld dol. zaległych należności miasto będzie w stanie rzeczywiście ściągnąć.

Joanna Marszałek
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama