Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 2 października 2026 14:46

Lifting twarzy a nitki liftingujące – czym się różnią i dla kogo co się sprawdzi?

Lustro bywa bezwzględne. Zauważasz pierwsze objawy opadania owalu twarzy, a może od jakiegoś czasu zmagasz się już z wyraźnymi zmianami jędrności skóry? Na szczęście medycyna estetyczna i chirurgia mają na to sprawdzone sposoby. Masz w zasadzie dwie drogi: klasyczny, pełny lifting chirurgiczny – albo znacznie mniej inwazyjne nici.
Lifting twarzy a nitki liftingujące – czym się różnią i dla kogo co się sprawdzi?

Cel w obu przypadkach jest ten sam – odmłodzić twarz. Ale na tym podobieństwa się kończą. Lifting chirurgiczny i nici liftingujące dzieli właściwie wszystko: od przebiegu zabiegu, przez cenę i czas potrzebny na powrót do pracy, aż po to, jak długo efekt w ogóle utrzyma się na skórze.

Na czym polega lifting chirurgiczny? Czym są nici liftingujące?

Lifting chirurgiczny twarzy, podobnie jak lifting piersi, to klasyczna operacja plastyczna. Lekarz wykonuje nacięcia w okolicy skroni, za uszami oraz wzdłuż linii włosów. Następnie napina głębsze struktury twarzy, usuwa nadmiar wiotkiej skóry i dopasowuje jej nowe ułożenie. Procedura trwa kilka godzin i odbywa się w znieczuleniu ogólnym.

A jak to wygląda w przypadku alternatywy? Nici liftingujące wprowadza się bezpośrednio pod skórę. Wystarczą do tego jedynie małe nakłucia igłą albo nacięcia nieprzekraczające 2 milimetrów.

Głównym zadaniem nici jest utworzenie podskórnego rusztowania, które uniesie opadające z wiekiem tkanki. Zabieg trwa 30–60 minut i wymaga jedynie znieczulenia miejscowego.

PDO, PLLA, PCL czy inne – jakie nici wybrać?

Współczesna medycyna estetyczna wykorzystuje przede wszystkim wchłanialne rodzaje nici. Wybór konkretnego tworzywa wpływa na czas utrzymania się rezultatów:

  • Nici PDO (polidioksanonowe) – rozpuszczają się po około 6–8 miesiącach. Poza fizycznym uniesieniem tkanek stymulują produkcję kolagenu. Dzięki temu rezultaty ich działania utrzymują się zazwyczaj od 12 do 24 miesięcy.
  • Nici PLLA (z kwasu poli-L-mlekowego) – potrzebują nieco więcej czasu na rozpuszczenie – od 12 do 18 miesięcy. Wykazują bardzo intensywne działanie stymulujące, przez co zauważalna poprawa jędrności oraz struktury skóry potrafi utrzymać się nawet do 36 miesięcy.
  • Nici PCL (polikaprolaktonowe) – wchłaniają się w około 2–3 lat. Wywołują długotrwały proces produkcji nowego kolagenu i elastyny. Sprawdzają się więc u osób z mocno zaznaczoną utratą napięcia skóry. Efekt kliniczny utrzymuje się zwykle przez 2–3 lata.
  • Nici Aptos – wykorzystują mikrowypustki oraz przestrzenną budowę (np. kształt spirali lub warkocza). Stabilnie zakotwiczają się w tkankach. Nici Aptos są rozpuszczalne, wykonane z kopolimeru kwasu polimlekowego i kaprolaktonu, oraz nierozpuszczalne (zbudowane z polipropylenu). W przypadku nici rozpuszczalnych efekt utrzymuje się średnio od 1,5 roku do 3 lat, a dla nici polipropylenowych około 5 lat.
  • Nici Barb – to wariant nici PDO wyposażony w mikrohaczyki. Dają sobie radę przy unoszeniu opadających policzków czy poprawie zatartej linii żuchwy. Pełne zagęszczenie skóry rozwija się w ich przypadku w ciągu 2–3 miesięcy i pozostaje widoczne przez około 1,5–2 lata.

Igła czy kaniula?

Chirurgiczny lifting to operacja, podczas gdy podanie nici pozostaje procedurą małoinwazyjną, która nie wymaga wykonywania szerokich cięć. Wybór narzędzia podczas podawania nici – igły lub kaniuli – w bezpośredni sposób przekłada się jednak na odczuwany przez pacjenta komfort.

Igła posiada ostro ściętą końcówkę. Przebija ona skórę i przecina tkanki znajdujące się na jej drodze, co wywołuje ostrzejszy, kłujący ból. Rośnie też ryzyko powstania krwiaków czy wyraźnych siniaków. Igieł używa się przeważnie przy cieńszych niciach i w miejscach wymagających precyzyjnego, punktowego podania.

Kaniula jest czymś innym. To giętka rurka zakończona tępo i zaokrąglona na końcu. Wprowadza się ją przez niewielkie nakłucie. Ponieważ kaniula nie przecina napotkanych tkanek, a jedynie delikatnie je rozsuwa, zamiast ostrego bólu cięcia pacjent odczuwa raczej głęboki i tępy ucisk. Używa się jej do podawania grubszych nici haczykowatych, które mają przesunąć tkankę tłuszczową na policzkach lub wzdłuż żuchwy. Co istotne, praca kaniulą znacznie zmniejsza ryzyko przypadkowego uszkodzenia większych naczyń krwionośnych oraz nerwów.

Generalnie igłę stosuje się przy niciach prostych (mono) i skręconych (screw) – nici proste zagęszczają, wygładzają i uelastyczniają skórę, natomiast skręcone dają subtelny efekt objętościowy (wolumetryczny) oraz mocniejsze napięcie – a kaniulę przy niciach haczykowatych.

Dlaczego lifting chirurgiczny jest wydajniejszy od nici?

Lifting chirurgiczny w Este Estetica pozostaje bezkonkurencyjny pod względem trwałości. Zapewnia najdłużej utrzymujące się rezultaty – efekty cieszą oko nawet ponad 10 lat. Rzeczywisty efekt oczywiście zależy od mnóstwa aspektów: stanu skóry, ogólnego stanu zdrowia czy kondycji skóry. Na ostateczny rezultat operacji musisz zresztą trochę poczekać, bo ocenia się go dopiero po 4–6 miesiącach.

Z nićmi jest inaczej. Zmianę widać od razu po wyjściu z gabinetu, ale nie trwa ona wiecznie. Skóra potrzebuje paru tygodni, żeby pod wpływem nici rozkręcić produkcję kolagenu, a sam efekt utrzyma się od 2 do 3 lat.

I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz: jeśli masz nici niewchłanialne, musisz koniecznie powiedzieć o tym lekarzowi przed jakąkolwiek operacją.

Uwaga! Po użyciu nici trudniej zrobić klasyczny lifting. Powstają nieprzewidywalne zrosty, które mogą nie wyglądać estetycznie.

Ile trwa rekonwalescencja?

Okres powrotu do formy różni się drastycznie. Po liftingu operacyjnym pierwsze trzy dni wymagają bezwzględnego odpoczynku. Pacjent musi zmierzyć się z obrzękiem, zasinieniami oraz mocnym uczuciem napięcia skóry.

Wizytę kontrolną połączoną ze zdjęciem szwów planuje się zazwyczaj między 7. a 12. dobą od operacji. Do codziennych, nieobciążających aktywności można zazwyczaj powrócić po 2–3 tygodniach. Mimo to tkanki pozostają wrażliwe na dotyk, a proces dojrzewania blizn trwa standardowo rok.

Po zabiegu aplikowania nici rewitalizujących sprawa wygląda zupełnie inaczej – do normalnego funkcjonowania bez przeszkód wraca się często już kolejnego dnia. Jeśli zabieg wymagał głębszego wprowadzenia nici podnoszących całe tkanki, pełna regeneracja obszaru zabiegowego zajmuje około tygodnia.

Przez pierwsze dni po zabiegu zaleca się zrezygnować z makijażu i nie masować ani nie uciskać obszaru zabiegowego. Lepiej unikać nadmiernej mimiki, intensywnego wysiłku fizycznego oraz promieni słonecznych (w tym solarium). Przez miesiąc pacjent nie powinien brać gorących kąpieli i korzystać z sauny.

Dlaczego droższy lifting chirurgiczny może opłacać się bardziej niż tańsze nici liftingujące?

Chirurgiczny lifting całej twarzy to obecnie orientacyjny wydatek rzędu od 24 000 wzwyż. Nici są z reguły kilka razy tańsze.

Różnica w cenie nie bierze się znikąd – wynika z tego, jak bardzo skomplikowane są obie procedury. Skalpel oznacza cały zespół ludzi: chirurga, anestezjologa, pielęgniarki. Do tego dochodzi koszt wynajęcia sali operacyjnej i opieka po zabiegu.

Nici aplikuje się w trybie ambulatoryjnym. Wracasz do domu tego samego dnia. Stąd znacznie niższa kwota na rachunku.

Ale zanim zdecydujesz, usiądź i przelicz to na chłodno. Jeśli musisz powtarzać nici co dwa, trzy lata, koszty szybko się sumują. W dłuższej perspektywie lifting chirurgiczny może okazać się po prostu tańszym rozwiązaniem.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czym różni się lifting chirurgiczny od nici liftingujących?

Lifting chirurgiczny twarzy https://estekrakow.pl/lifting-twarzy to operacja, podczas której lekarz wypreparowuje i naszywa głębszą strukturę nazywaną SMAS (superficial musculoaponeurotic system; powierzchowny układ mięśniowo-powięziowy twarzy), unosząc trwale tkanki. Następnie dopasowuje skórę, usuwając jej nadmiar. Zabieg jest przeprowadzany na tkankach głębszych niż skóra i na tym polega jego siła.

Nici to zupełnie inny poziom inwazyjności. Wprowadza się je bezpośrednio pod skórę poprzez małe nakłucia igłą albo nacięcia nieprzekraczające 2 milimetrów. Głównym zadaniem nici jest utworzenie podskórnego rusztowania zdolnego unieść opadające z wiekiem tkanki.

Czy lifting chirurgiczny jest trwalszy od nici liftingujących?

Absolutnie tak. Po operacji masz spokój na długo, bo efekty utrzymują się zazwyczaj ponad 10 lat. Nici to rozwiązanie tymczasowe. W przypadku nici efekt jest bardziej przejściowy i wygasa zazwyczaj po upływie 12–18 miesięcy, choć przy niektórych rodzajach tworzywa może utrzymać się do 2–3 lat.

Dlaczego warto rozważyć lifting chirurgiczny zamiast nici?

Nici liftingujące sprawdzą się przy łagodnym lub umiarkowanym opadaniu owalu twarzy, pierwszych „chomikach” oraz przy delikatnej utracie jędrności. To świetna opcja dla osób w średnim wieku, które szukają widocznego odświeżenia wyglądu bez użycia skalpela i zależy im na natychmiastowym powrocie do obowiązków.

Ale gdy mamy do czynienia ze znaczną utratą elastyczności, mocnym opadnięciem tkanek w środkowej części twarzy oraz dużym nadmiarem skóry na szyi i w dolnej części twarzy (tzw. indycza szyja), nici już nie wystarczą. W takich przypadkach trwałą i zauważalną poprawę da wyłącznie chirurgiczne wycięcie nadmiaru tkanki i jej głębokie wymodelowanie.

Który zabieg wiąże się z większym ryzykiem powikłań?

Po niciach mogą wystąpić krótkotrwałe siniaki, obrzęki, lekka tkliwość czy chwilowe uczucie ściągnięcia, a rzadziej – drobna asymetria lub wyczuwalność włókna pod palcami. Z kolei lifting chirurgiczny, jako pełnoprawna operacja, niesie ze sobą standardowe ryzyka chirurgiczne: powikłania w gojeniu ran, przedłużające się krwiaki czy przejściowe zaburzenia czucia w operowanych miejscach.

Lifting chirurgiczny trudniej wykonać, jeśli wcześniej pacjent poddał się zabiegom z użyciem nitek, skorzystał z zabiegów laserowych czy radiofrekwencji. Głównym problemem przy planowaniu liftingu chirurgicznego po takich interwencjach jest zmiana struktury tkanek, w tym zrosty.

 

Dziennik Związkowy - Polish Daily News i Alliance Printers and Publishers Inc. nie ponoszą odpowiedzialności za treść artykułów sponsorowanych publikowanych na www.dziennikzwiazkowy.com


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama