Jak podał „New York Times”, Strada ma odejść pod koniec października. Jego rezygnacja następuje po drugiej w tym roku w Tennessee nieudanej próbie wykonania wyroku śmierci przez podanie śmiertelnego zastrzyku i wśród apeli przedstawicieli obu partii o jego dymisję.
Strada oświadczył, że kierowany przez niego Departament Więziennictwa „wywiązał się ze swoich obowiązków zgodnie z ustalonym protokołem”. Uznał jednak, że jego odejście podczas niezależnego dochodzenia leży „w najlepszym interesie mieszkańców Tennessee”. Zadeklarował pełną współpracę przy wyjaśnianiu sprawy.
Według Associated Press prawnicy Pike poinformowali w piątkowych dokumentach sądowych, że skazana pozostaje nieprzytomna, jest podłączona do respiratora, a personel medyczny walczy o jej życie. Lekarze próbowali usunąć z jej organizmu dwie dawki substancji użytej do egzekucji. „New York Times” informował, że na obu ramionach kobiety widoczne były obrażenia będące skutkiem nieudanej procedury.
Prawnicy Pike uznali rezygnację Strady za uzasadnioną. – To jednak w żaden sposób nie pomaga teraz Chriście. To, co spotkało ją w środę, świadczy o systemowej niewydolności wykraczającej daleko poza kwestię odpowiedzialności jednej osoby – argumentowali.
Jeszcze w czwartek gubernator Lee podkreślał, że według dostępnych informacji Departament Więziennictwa ściśle przestrzegał zatwierdzonego protokołu. W sobotę poinformował jednak o przyjęciu rezygnacji Strady.
– Doceniam jego gotowość do przedłożenia interesów mieszkańców Tennessee ponad wszystko inne w tym trudnym momencie – powiedział gubernator.
Nie ogłoszono jeszcze nazwiska następcy Strady.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

