Portugalia w cieniu zamieszania z obrażonym Cristaino Ronaldo na boisku radzi sobie bardzo dobrze. W buty lidera wszedł Goncalo Ramos, który od momentu, gdy zastąpił słynnego kolegę w podstawowym składzie, zdobył trzy gole w trzech meczach. Tym razem napastnik AC Milan trafił na 2:1 w 79. minucie.
Mecz lepiej zaczęli Norwegowie, którym w 36. minucie prowadzenie dał Kristoffer Ajer. Już dwie minuty później wyrównał Joao Cancelo.
Skandynawowie od 67. minuty musieli sobie radzić bez Erlinga Haalanda, któremu doskwierał jakiś uraz i poprosił o zmianę.
Zwycięstwo Portugalii zostało zmącone czerwoną kartką dla Francisco Conceicao na cztery minuty przed końcem meczu. Po otrzymaniu żółtej kartki zawodnik sarkastycznie pokazał sędziemu kciuk w górę, za co natychmiast został usunięty z boiska.
W drugim meczu tej grupy Dania wygrała na wyjeździe z Walią 1:0 po golu Rasmusa Hojlunda w 75. minucie z rzutu karnego i awansowała na drugie miejsce z sześcioma punktami. Norwegia i Walia mają po trzy.
Na rewelację rywalizacji w najwyższej dywizji wyrasta Grecja. Z ośmioma punktami zajmuje drugie miejsce i tylko gorszym bilansem bramek ustępuje Holandii. „Pomarańczowi” wygrali u siebie 2:1 z Serbią, która bez punktu zamyka zestawienie i jest już bardzo blisko spadku.
W grupie 3 dywizji B w spotkaniu z Izraelem ponownie na symboliczny protest zdecydowali się piłkarze Irlandii, którzy sprzeciwiają się działaniom kraju rywali w Strefie Gazy. Irlandczycy zagrali z czarnymi opaskami, w trakcie hymnu Izraela spuścili głowy, a kapitan Caoimhin Kelleher odmówił uściśnięcia dłoni swojemu izraelskiemu odpowiednikowi.
Izraelscy piłkarze również mieli czarne opaski, aby upamiętnić osoby zabite w atakach Hamasu na te kraj 7 października 2023 roku.
Choć Irlandia była gospodarzem, to tamtejsza federacja (FAI) już w czerwcu zdecydowała, że mecz odbędzie się na neutralnym gruncie bez udziału publiczności. FAI w ubiegłym roku apelowała do UEFA o wykluczenie Izraela z rozgrywek międzypaństwowych i klubowych.
Spotkanie rozegrano w serbskiej miejscowości Backa Topola i zakończyło się remisem 1:1. Dla Irlandii w 39. minucie z rzutu karnego trafił Troy Parrot, a tuż po przerwie wyrównał Dor Peretz.
W poniedziałek swój czwarty mecz rozegra m.in. reprezentacja Polski, która na wyjeździe zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną. Biało-czerwoni z czterema punktami są na trzecim miejscu w grupie B4, a Bośniacy z pięcioma na drugim. W innym spotkaniu tej grupy prowadząca Szwecja (7 pkt) zagra na wyjeździe z ostatnią Rumunią (0 pkt). (PAP)

