Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 6 października 2026 15:58

Trump zadeklarował pomoc Rosji po śmierci pracownicy instytutu zajmującego się dżumą

Prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że jest gotowy pomóc Rosji w związku ze śmiercią pracownicy instytutu badawczego zajmującego się leczeniem dżumy. WHO oceniła ryzyko dla zdrowia publicznego wśród ogółu populacji jako niskie.
Trump zadeklarował pomoc Rosji po śmierci pracownicy instytutu zajmującego się dżumą

Autor: PAP/EPA/SAMUEL CORUM / POOL

- Nie lubię patrzeć, jak przez to przechodzą. To ciężka choroba. Naprawdę ciężka choroba — powiedział Trump mediom przed odlotem do Nebraski. 

- Ale pomożemy każdemu, kto ma tego rodzaju problem. Zawsze jesteśmy gotowi pomóc. Pomożemy — zadeklarował. Prezydent ocenił, że to "duży problem dla Rosji".

Wcześniej przedstawiciele amerykańskich władz podkreślali, że monitorują doniesienia o możliwym wydostaniu się bakterii dżumy płucnej z laboratorium w Irkucku, która miała spowodować śmierć pracownicy ośrodka. 

25 września Daria Szipiłowa, 28-letnia pracownica instytutu badawczego w obwodzie irkuckim w Rosji, zajmującego się leczeniem dżumy, rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej — podały lokalne media, cytowane przez amerykański serwis Axios. 

Cztery dni później kobieta, jak twierdzą rosyjskie media, została przyjęta do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc. Zmarła w nocy z 1 na 2 października.

Po jej śmierci władze wprowadziły kwarantannę w kilku placówkach medycznych w regionie i objęły obserwacją medyczną ok. 200 osób, które miały kontakt z Szipiłową.

Gubernator obwodu irkuckiego Igor Kobziew powiedział, że osoby objęte obserwacją nie wykazują żadnych objawów choroby, a wyniki ich badań pod kątem zachorowania były negatywne.

Rosyjskie władze w poniedziałek ponownie zapewniły, że sytuacja jest pod kontrolą.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oceniła na podstawie dostępnych nieoficjalnych informacji, że ryzyko dla zdrowia publicznego wśród ogółu populacji wydaje się niskie — przekazał Reuters.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama