Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 6 października 2026 16:34

Liga Narodów – na razie dwie wygrane reprezentacji Polski w 2026 roku, najgorzej w tym stuleciu

Po wrześniowych i październikowych spotkaniach Ligi Narodów bilans piłkarskiej reprezentacji Polski w 2026 roku wygląda wyjątkowo słabo — tylko dwa zwycięstwa w ośmiu meczach. Tak źle nie było jeszcze nigdy w XXI wieku.
Liga Narodów – na razie dwie wygrane reprezentacji Polski w 2026 roku, najgorzej w tym stuleciu
Trener piłkarskiej reprezentacji Polski Jan Urban przed meczem grupy B4 Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy

Autor: PAP/Leszek Szymański

W marcu kadra prowadzona przez Jana Urbana pokonała u siebie Albanię 2:1 w półfinale ścieżki barażowej o awans na mundial. W decydującym meczu uległa jednak na wyjeździe Szwecji 2:3. To oznaczało, że aż do rozpoczęcia jesienią nowej edycji Ligi Narodów czekały ją tylko mecze towarzyskie.

31 maja biało-czerwoni ulegli we Wrocławiu Ukrainie 0:2, a kilka dni później zremisowali w Warszawie z Nigerią 2:2, dzięki bramce w ostatnich sekundach po strzale z daleka Przemysława Wiśniewskiego.

W rozgrywkach drugiej dywizji LN, podczas trwającego prawie trzy tygodnie zgrupowania, Polacy kolejno: zremisowali u siebie z Bośniakami 0:0, ulegli na wyjeździe Szwecji 1:3, wygrali u siebie z grającą przez większość meczu w dziesiątkę Rumunią 6:0 i w poniedziałek przegrali w bośniackiej Zenicy z gospodarzami 0:1.

To oznacza, że w ośmiu tegorocznych potyczkach odnotowali dwa zwycięstwa, dwa remisy i cztery porażki. Na poprawienie tej statystyki muszą poczekać co najmniej do 14 listopada, gdy zmierzą się w Bukareszcie z pozostającą bez żadnego punktu Rumunią. Trzy dni później podejmą we Wrocławiu Szwedów.

Po raz ostatni dwa zwycięskie mecze w ciągu pierwszych 10 miesięcy roku reprezentacja Polski zaliczyła... 26 lat temu, za czasów Jerzego Engela, który prowadził kadrę od początku 2000.

Start miał trudny, nie wygrał żadnego z sześciu pierwszych spotkań (po trzy remisy i porażki), ale gdy przyszły eliminacje mistrzostw świata 2002 - jego drużyna ruszyła z przytupem. We wrześniu 2000 pokonała w Kijowie Ukrainę 3:1, miesiąc później okazała się lepsza w Łodzi od Białorusi również 3:1. A w listopadzie, dzięki wygranej w towarzyskim spotkaniu z Islandią 1:0, ówczesny selekcjoner miał już na koncie trzy zwycięstwa.

W następnych latach było jeszcze lepiej pod tym względem. Aż do 2008 roku włącznie kolejni trenerzy kadry narodowej mogli pochwalić się do października co najmniej pięcioma zwycięstwami (a często jeszcze większą liczbą). Na przykład podopieczni Pawła Janasa w takim okresie w 2005 wygrali aż dziewięciokrotnie.

Dopiero 2009 rok okazał się mniej udany pod tym względem. 10 pierwszych miesięcy przyniosło tylko trzy zwycięstwa — po jednym w lutym, kwietniu i sierpniu. Po wrześniowej porażce 0:3 ze Słowenią w Mariborze w eliminacjach mundialu PZPN rozstał się z Holendrem Leo Beenhakkerem, a przed zatrudnieniem Franciszka Smudy dwa mecze w październiku 2009 przegrał tymczasowy selekcjoner Stefan Majewski.

Popularny „Franz” w pierwszym kwartale 2010 roku wygrał trzy spotkania, ale na czwarte zwycięstwo czekał do listopada, gdy pokonał w Poznaniu Wybrzeże Kości Słoniowej 3:1.

W kolejnych latach — w najgorszym razie — kadra odnosiła do października co najmniej trzy zwycięstwa (najczęściej po pięć).

Nawet w covidowym 2020 roku, gdy aż do sierpnia włącznie nie rozgrywano żadnych meczów reprezentacji, statystyka biało-czerwonych była lepsza niż obecnie. Kadra prowadzona wówczas przez Jerzego Brzęczka we wrześniu i październiku zanotowała trzy zwycięstwa, jeden remis i jedną porażkę.

W 2025 roku, do października, reprezentacja mogła pochwalić się łącznie sześcioma zwycięstwami. Trzy z nich — dwa w marcu i jedno w czerwcu — odniósł Michał Probierz, a kolejne trzy jego następca Urban.

Pierwsze miesiące pracy obecnego selekcjonera były wręcz znakomite. Od września do końca 2025 zanotował w sumie cztery wygrane i dwa remisy, ale obecny rok, przynajmniej dotychczas, pokazuje, że to były raczej miłe złego początki... (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama