– Nasza fundacja pomaga dzieciom chorym na raka i cały dochód z tej potańcówki zostanie przeznaczony na ten cel. Do tej pory pomogliśmy ponad 100 dzieciom. W ubiegłym roku na pierwszej naszej potańcówce w klimatach muzyki zespołu ABBA ludzie niezbyt odważnie się przebierali. W tym roku ponad 300 osób zaszalało. Podchodzą do mnie ludzie, a ich nie poznaję. Królują piękne peruki, w kreacjach pań królują wszechobecne cekiny. Przeważają akcenty sportowe. Tiulowe spódniczki, getry, różowe kokardki we włosach i oczywiście tapir. Ja się sama zastanawiałam nad tym, jak rozczeszę jutro włosy – powiedziała prezes fundacji Katarzyna Romanowska.
– Fantastyczna impreza i fantastyczny jej cel spowodowały, że tutaj jestem. Uwielbiam wspierać dobre instytucje i prawdziwe organizacje charytatywne, które robią tyle dobrego dla dzieci, a taka już od 2014 roku jest fundacja You Can Be My Angel – powiedziała Monika Hendi.
Norberta Garczyńskiego najczęściej można spotkać w roli organizatora różnego rodzaju przejazdów dla dzieci podczas zabaw bożonarodzeniowych, na pielgrzymkach i szkolnych zabawach. Tym razem pan Norbert z olbrzymim logo promującym muzykę lat 80. na piersi szalał na parkiecie.
– Dzisiaj bawimy się wspólnie z „Aniołami”. Przyszliśmy, żeby wesprzeć tę dzisiejszą akcję i bardzo się cieszymy, że jest tak wielu ludzi o złotych serduszkach, którzy chcą wspierać chore na raka dzieciaczki. Klimaty muzyczne mi bardzo pasują, bo to prawie moje lata, mogę powiedzieć, że wsłuchiwałem się w nie prawie od kołyski – powiedział radosny i uśmiechnięty popularny polonijny św. Mikołaj.
W pełnej rozciągłości opinię pana Norberta potwierdziła Aleksandra Sokół i zadeklarowała pomoc dla działań fundacji.
– Jestem tutaj po to, żeby wspierać. Każdy z nas przychodzi i dokłada swoją malutką cegiełkę do wsparcia tych dzieciątek w bardzo trudnym momencie ich życia. Cieszę się, że chociaż w ten sposób mogę być częścią tego programu, a dzisiejsza impreza jest fantastyczna. Wszyscy się znakomicie przebrali. Dzisiaj na co dzień już nie mamy tej muzyki. Czasami gdzieś udaje się jej posłuchać, ale dzisiaj to prawdziwa muzyczno-taneczna uczta. DJ jest super i zabawa też.
– Fundacja You Can Be My Angel po raz kolejny pokazała, że przy wspólnej zabawie można też pomagać innym. Ja bardzo lubię bywać na ich imprezach, bo są to ludzie o wielkich sercach, dobrej energii i potrafią zarażać innych tą pasją. Dzisiejsza zabawa jest na sto dwa – powiedziała wicekonsul Renata Lalik-Gałan.
Jedną z wielu atrakcji potańcówki była bogata loteria fantowa. W gronie wolontariuszek kolportujących bilety była pani Iwona.
– Bileciki są po 5 dolarów lub 5 biletów za 20 dolarów. Bardzo dużo ludzi zakupiło. Niektórzy wracają i dokupują jeszcze 10 i kolejnych dziesięć. Główną nagrodą jest olbrzymi telewizor, mamy liczne fanty od sponsorów. Osoba, która kupiła losy, wrzuca je do koszyczka przy danym prezencie i pozostaje jedynie czekać na rozstrzygnięcia.
Dodatkowo radosne emocje można było podładować nie tylko drinkami w barze, ale także na stoisku Beaty Parzygnat, która polecała całą gamę nalewek o najprzeróżniejszych smakach.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP
Zdjęcia dostępne na stronie: www.newsrp.smugmug.com

