Środki finansowe mają trafić do 17 mężczyzn, którzy spędzili lata w więzieniach w wyniku niesłusznych skazań za morderstwa. Wszyscy oni zostali wrobieni przez byłego detektywa Chicago Police Department (CPD), Reynaldo Guevarę. Śledczy przez lata wymuszał zeznania, fabrykował dowody oraz zastraszał świadków, doprowadzając do skazania dziesiątek niewinnych osób.
Decyzja Komisji Finansów zapadła jednomyślnie. Radni podkreślają, że choć kwota jest astronomiczna i mocno obciąży i tak napięty budżet metropolii, to akceptacja ugody jest najmniej kosztownym rozwiązaniem z możliwych. Przegrana w indywidualnych procesach sądowych mogłaby narazić podatników w Chicago na koszty sięgające nawet miliarda dolarów. Mediacje w sprawie ugody trwały ponad dziesięć miesięcy i odbywały się pod nadzorem sądu federalnego. Poparcie dla porozumienia wyraził również burmistrz Chicago Brandon Johnson, apelując do radnych o ostateczne zatwierdzenie wypłat i zamknięcie tego czarnego rozdziału w historii lokalnego wymiaru sprawiedliwości.
Sprawa Guevary nie jest jedynym kryzysem wizerunkowym i finansowym chicagowskiej policji. Płatności z tytułu odszkodowań za błędy i przestępstwa funkcjonariuszy CPD w samym tylko bieżącym roku przekroczyły już setki milionów dolarów, znacznie przewyższając środki pierwotnie zarezerwowane na ten cel w budżecie miasta.
Ostateczne głosowanie pełnego składu Rady Miasta Chicago w sprawie przyjęcia ugody planowane jest w najbliższych dniach.
(db)

