Michał Myśliński, Paulina Mazurek
„ORNO. Historia i drugie życie PRL-owskiej biżuterii
Wydawnictwo „Marginesy” 2026, 296 s.
Warszawska Spółdzielnia Pracy Rękodzieła Artystycznego, założona w 1949 roku, przyjęła nazwę ORNO – od łacińskiego słowa oznaczającego „zdobię”. Przez dekady w jej pracowniach powstawały ręcznie wykonywane, masywne brosze, pierścionki, bransolety i naszyjniki. Twórcy rezygnowali z kosztownych kamieni, a w pierwszych powojennych latach wykorzystywali nawet materiały pochodzące z odzysku, jak łuski nabojów i blaszane puszki.
Autorzy przyglądają się fenomenowi ORNO z dwóch perspektyw: historii sztuki i współczesnego kolekcjonerstwa. Odtwarzają dzieje spółdzielni, przedstawiają jej projektantów i rzemieślników oraz pokazują, jak w warunkach niedoboru powstawały przedmioty oryginalne i odważne.
Drugie życie ORNO rozpoczęło się wraz z ponownym zainteresowaniem polskim wzornictwem okresu PRL-u. Ozdoby przez lata przechowywane w szufladach zaczęły pojawiać się na aukcjach i targach staroci.
Bogato ilustrowana publikacja jest opowieścią o polskim designie, rzemieślniczej pasji i przedmiotach, które przetrwały swoich twórców.
Agata Kaźmierska, Wojciech Brzeziński
„Krzemowa kompania. Jak kolonizuje nas Big Tech”
Wydawnictwo „Port” 2026, 336 s.
Technologiczne koncerny wkroczyły w niemal każdą dziedzinę naszego życia. W zamian za wygodę i szybki dostęp do informacji otrzymały nasze dane, uwagę oraz coraz większy wpływ na sposób, w jaki komunikujemy się, dokonujemy wyborów i postrzegamy rzeczywistość. Reportaż pokazuje, jak firmy stopniowo przejęły kontrolę nad infrastrukturą niezbędną do funkcjonowania współczesnego świata.
Dziennikarze przyglądają się Facebookowi, YouTube’owi, OpenAI, Palantirowi, kryptowalutom oraz systemom cyfrowego nadzoru. Opisują, jak algorytmy wybierają treści, które zobaczymy, wpływają na debatę publiczną, decyzje zakupowe i polityczne, a podczas konfliktów zbrojnych pomagają nawet wskazywać cele. Osobne miejsce poświęcają sztucznej inteligencji, która przestaje być narzędziem, a staje się strategiczną infrastrukturą oraz przedmiotem rywalizacji państw.
To reportaż o władzy, która działa dyskretnie, ukryta za ekranem smartfona. Książka nie namawia do odrzucenia technologii, lecz do uważniejszego przyglądania się temu, komu powierzamy informacje o sobie.
Ray Bradbury
„451° Fahrenheita”
Wydawnictwo „Mag” 2026, 160 s.
W świecie przyszłości strażacy nie gaszą pożarów – ich zadaniem jest odnajdywanie i palenie książek. Jednym z nich jest Guy Montag, przekonany, że wykonuje potrzebną pracę. Dopiero spotkanie z ciekawą świata Clarisse skłania go do zastanowienia się nad własnym życiem i obowiązującymi zasadami.
Pisząc powieść w 1953 roku, Ray Bradbury nawiązał do nazistowskiego palenia książek i atmosfery politycznej w USA. Autor podkreślał, że interesowała go nie tylko cenzura, ale również sytuacja, w której ludzie dobrowolnie rezygnują z czytania, samodzielnego myślenia i trudnych rozmów, wybierając łatwą rozrywkę oraz nieustanny strumień bodźców.
Książki stają się niepotrzebne społeczeństwu, które pragnie wygody, szybkich odpowiedzi i życia wolnego od niepokoju. Ogromne ekrany zastępują rodzinę, słuchawki odcinają ludzi od otoczenia, a rozmowa zostaje sprowadzona do wymiany pustych zdań.
„451° Fahrenheita” pozostaje jedną z najważniejszych antyutopii XX wieku, a zawarte w niej ostrzeżenie wydaje się dziś bardziej aktualne niż kiedykolwiek.
Sylwia Kubik
„Sierociniec pełen nadziei”
Wydawnictwo „Filia” 2026, 336 s.
Rok 1915.
Maria samotnie opiekuje się Cecylią i małym Czesiem, podczas gdy jej mąż walczy na froncie. Pracuje w szwalni i za wszelką cenę próbuje zdobyć jedzenie oraz ochronić rodzinę przed zimnem. Kolejne tragiczne wydarzenia sprawiają jednak, że rodzeństwo zostaje pozbawione domu i trafia do sierocińca prowadzonego przez zakonnice. Za jego murami dzieci otrzymują namiastkę bezpieczeństwa, lecz nadal muszą mierzyć się z głodem, chorobami i nieustanną tęsknotą za rodzicami.
Cecylia i Czesio nie mogą pozwolić sobie na beztroskę. Zmuszeni do przedwczesnej dojrzałości, szybko uczą się odpowiedzialności, zaradności i troski o słabszych. W świecie naznaczonym strachem każdy posiłek i życzliwy gest nabierają szczególnego znaczenia.
„Sierociniec pełen nadziei” łączy powieść historyczną z poruszającą opowieścią o rodzinie, poświęceniu i potrzebie bliskości. Autorka przypomina, że wojna odbiera nie tylko domy i bliskich, lecz także poczucie, że świat jest miejscem bezpiecznym i przewidywalnym.

