Protest jest konsekwencją fiaska negocjacji płacowych i socjalnych. Umowy ponad 7000 pracowników w 46 obiektach wygasły z końcem sierpnia. Po uprzednim przegłosowaniu możliwości przeprowadzenia strajku przez większość członków związku pierwsi pracownicy, w tym pokojówki, kucharze, recepcjoniści i bagażowi, odeszli od stanowisk pracy w wybranych kluczowych obiektach w centrum miasta.
Związkowcy domagają się wyższych stawek godzinowych, przywrócenia pełnych świadczeń zdrowotnych oraz zmniejszenia obciążenia pracą. Przedstawiciele branży podkreślają, że z powodu rosnących kosztów życia i inflacji dotychczasowe wynagrodzenia nie pozwalają pracownikom na pokrycie podstawowych opłat, w tym czynszów.
Maraton Chicagowski to jedno z najważniejszych wydarzeń sportowo-turystycznych w roku, które generuje ogromne przychody dla lokalnej gospodarki, a większość pokoi hotelowych w centrum jest w tym czasie całkowicie wyprzedana. Wystąpienia pracowników i pikietowanie przed budynkami mogą oznaczać zakłócenia w obsłudze gości, braki w serwisie sprzątającym oraz ograniczenia w działalności restauracji hotelowych.
Przedstawiciele związku zapowiadają, że pikietowanie potrwa do momentu osiągnięcia porozumienia, a akcja może objąć kolejne obiekty na terenie wietrznego miasta, jeśli kierownictwo hoteli nie powróci do rozmów przy stole negocjacyjnym.
(db)

