Według wstępnych ustaleń śledczych incydent miał miejsce w niedzielę, 11 października, we wczesnych godzinach porannych podczas imprezy zorganizowanej w domu bractwa Alpha Epsilon Pi, znajdującym się nieopodal głównego kampusu uniwersyteckiego. Pokrzywdzona, 21-letnia kobieta, zgłosiła sprawę policji bezpośrednio po zdarzeniu.
Służby bezpieczeństwa University of Chicago (UCPD) wystosowały alert dla społeczności akademickiej, informując studentów i mieszkańców okolicy o prowadzonym śledztwie. Władze uczelni zaapelowały do wszystkich osób, które mogą posiadać jakiekolwiek informacje na temat przebiegu zdarzenia lub potencjalnego sprawcy, o natychmiastowy kontakt z Departamentem Policji w Chicago bądź ze służbami kampusowymi.
Do poniedziałkowego poranka policja nie dokonała żadnych aresztowań ani nie podała do publicznej wiadomości personaliów podejrzanego. Przedstawiciele władz uniwersyteckich podkreślają, że ściśle współpracują z detektywami prowadzącymi sprawę, a na terenie kampusu podjęto dodatkowe kroki mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa studentom. Krajowe władze bractwa również zadeklarowały pełną współpracę ze służbami oraz wprowadzenie ograniczeń w organizacji wydarzeń przez lokalny oddział do czasu wyjaśnienia sprawy.
Sprawa ponownie wywołała dyskusję na temat bezpieczeństwa podczas imprez studenckich organizowanych przez bractwa w okolicach chicagowskich uczelni. W ostatnich latach władze uniwersytetów w rejonie metropolii Chicago zwiększyły nadzór nad pozauczelnianymi wydarzeniami towarzyskimi po serii zgłoszeń dotyczących incydentów w domach studenckich.
(db)

