- Najbardziej doniosły zarzut to planowanie obalenia siłą władz państwowych m.in. prezesa Rady Ministrów i Rady Ministrów, przy użyciu materiałów wybuchowych gromadzonych przez tego mężczyznę - powiedział prok. Skiba. Grozi mu za to od 2 do 15 lat więzienia.
Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej przekazał również, że kolejne zarzuty dotyczą „nagrań publikowanych w sieci i są to zarzuty propagowania ideologii o charakterze siłowego przejęcia władzy w Polsce, używania przemocy, uzyskania określonych zmian politycznych - chodzi o promowanie wojny napastniczej m.in. na Ukrainie, jak również nawoływania do popełniania przestępstw na tle narodowościowym, etnicznym i rasowym, jak również politycznym”.
Przekazał, że przeprowadzone we wtorek czynności z podejrzanym trwały bardzo długo, ale nie „są brzemienne” w pozyskanie nowej wiedzy. - Podejrzany bardzo długo zapoznawał się z pouczeniami o przysługujących mu uprawnieniach, bardzo wnikliwie zastanawiał się nad odpowiedziami. Sporządzony protokół nie zawiera wielu informacji dotyczących nastawienia i motywacji tego mężczyzny.
Poinformował, że 66-latek nie przyznał się do zarzucanych czynów i odmówił składania wyjaśnień. - Stwierdził, że nie rozumie tych czynów, wskazał na dużą liczbę schorzeń nie tylko fizycznych, ale i psychicznych, stosowaną do wieku. Stwierdził, że być może będzie wyjaśniał w przyszłości, po konsultacji z adwokatem, który do tej chwili nie został ustanowiony - dodał.
Przekazał, że prokurator podjął decyzję o skierowaniu wniosku o areszt, biorąc pod uwagę rozwojowy charakter tego postępowania, a także kierując się nie tylko surową karą i obawą mataczenia, ale przede wszystkim groźbą popełnienia poważnego przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, zwłaszcza że taka groźba była wskazywana przez podejrzanego.
Dodał, że prokuratura dysponuje zaświadczeniem lekarskim, z którego wynika, że wobec podejrzanego może być stosowany areszt w warunkach udzielania mu określonych leków.
Zaznaczył, że osiem pozostałych zarzutów, które usłyszał 66-latek, nie jest zagrożonych bardzo wysokimi karami, ale całokształt informacji, które do tej pory zostały uzyskane, wskazują na konieczność skierowania wniosku o areszt.
Podkreślił, że na kolejnym etapie konieczne będzie pozyskanie opinii psychiatrycznej Krzysztofa N.
Podkreślił, że pierwszy zarzucany mu czyn dotyczy polityków obecnie rządzących, natomiast kolejne również poprzednio sprawujących władzę. Za pozostałe czyny grozi mu w zdecydowanej większości do 3 lat więzienia, w dwóch przypadkach od 3 miesięcy do 5 lat.
66-letni Krzysztof N. został zatrzymany w niedzielę. Przeszukanie jego mieszkania odbyło się tego samego dnia po południu, przeprowadzili je funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa w porozumieniu z policją.
- W trakcie tych czynności ujawniono kilkanaście przedmiotów. (...) Ustalono, że są to improwizowane materiały wybuchowe - poinformował prok. Skiba.
Jak opisał, „wewnątrz petardy hukowej ujawniono kulki metalowe”. Dodał, że zabezpieczonych zostało kilkanaście ładunków.
- Wstępna opinia jest taka, że są to improwizowane materiały, urządzenia wybuchowe podobne do granatów odłamkowych. Te ustalenia powinny być zweryfikowane w drodze eksperymentu procesowego - dodał prokurator.
Przekazał również, że podczas przeszukania znaleziono m.in. przedmioty przypominające broń, które wstępnie zostały zakwalifikowane jako broń alarmowa albo broń o charakterze pneumatycznym.
W mieszkaniu zabezpieczona została również lista osób, które nawiązywały kontakt z 66-latkiem oraz sprzęt informatyczny, z którego materiały zostały przekazane do analizy. Jak powiedział prok. Skiba, materiały te były pierwotnie zamieszczane w internecie i wskazują na utworzenie określonej grupy o charakterze ekstremistycznym. - Zamieszczone na portalu Facebook informacje, wpisy, filmy w znacznej mierze zostały usunięte bezpośrednio po zatrzymaniu tego mężczyzny - zaznaczył prokurator.
Dodał, że według słów zatrzymanego miała powstać grupa o dość radykalnych poglądach propagująca idee siłowego przejęcia władzy w Polsce. - Jak twierdził, miały to być trzy oddziały, a czwarta grupa ma być formowana - zaznaczył.
Prok. Skiba przekazał, że nic nie wskazuje na to, że grupa ta była inspirowana przez obce służby, ale ten wątek jest badany. - Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że mamy do czynienia z jakimś gangiem Olsena, ale biorąc pod uwagę fakty, sprawa wydaje się dość poważna - zaznaczył.
Przekazał, że w Prokuraturze Okręgowej w Kielcach, w ostatnich tygodniach, toczyło się postępowanie dotyczące tej grupy i zostało we wtorek dołączone do materiałów przywiezionych do warszawskiej prokuratury. Wyjaśnił, że postępowanie kieleckie dotyczyło różnych wpisów propagujących zachowania sprzeczne z przepisami prawa.
W niedzielę MSWiA podało, że do policji wpłynęła informacja dotycząca możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. W Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwołano spotkanie przedstawicieli policji, Służby Ochrony Państwa oraz ABW. Po południu poinformowano o zatrzymaniu 66-letniego mężczyzny. (PAP)

