Portal Axios podał we wtorek, że w JPMorgan Chase wartość transakcji realizowanych kartami kredytowymi i debetowymi wzrosła o 10 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.
W Wells Fargo kwota transakcji przy użyciu kart debetowych zwiększyła się o 8 proc. rok do roku, wobec wzrostu o 5 proc. rok wcześniej, natomiast opłaty kartami kredytowymi wzrosły o 12 proc. W Citigroup wydatki realizowane kartami kredytowymi zwiększyły się o 13 proc.
Konsumenci w dużej mierze terminowo regulują swoje zobowiązania, mimo obaw o rosnące zadłużenie. Wskaźnik odpisów z tytułu nieściągalnych należności z kart konsumenckich w JPMorgan spadł do 2,91 proc., a Wells Fargo i Citi również odnotowały poprawę jakości portfeli kredytów konsumenckich.
Według danych amerykańskiego Biura Analiz Ekonomicznych (BEA), wydatki konsumpcyjne odpowiadają za około dwie trzecie aktywności gospodarczej USA. Oznacza to, że utrzymująca się skłonność Amerykanów do wydawania pieniędzy pozostaje jednym z głównych filarów wzrostu największej gospodarki świata.
– Choć wiele mówi się o boomie na sztuczną inteligencję, to konsumenci wciąż napędzają znaczną część wzrostu. Rynek pracy jest stabilny, a firmy pozostają aktywne – podkreśliła Jane Fraser, prezes Citi, podczas telekonferencji dotyczącej wyników finansowych.
Zdaniem Mike'a Santomassimo, dyrektora finansowego Wells Fargo, silny rynek pracy i wzrost wynagrodzeń pomagają Amerykanom radzić sobie z wyższymi cenami.
Axios zwraca jednak uwagę, że optymistyczny obraz nie jest pozbawiony ryzyka. Przedstawiciele banków ostrzegają, że utrzymujące się wysokie stopy procentowe mogą z czasem pogorszyć sytuację gospodarstw domowych, zwłaszcza jeśli osłabnie rynek pracy.
Presję odczuwa już rynek mieszkaniowy. Oprocentowanie kredytów hipotecznych ponownie przekroczyło poziom 7 proc., co może dodatkowo schłodzić aktywność na rynku nieruchomości, który już teraz rozwija się w wolnym tempie.
– Choć nastroje konsumentów mogą znajdować się na najniższym poziomie od 12 lat, Amerykanie wciąż wydają pieniądze i jak dotąd terminowo regulują swoje rachunki – podkreślił Axios.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

