Pozwy złożone przez kancelarię prawną Hart McLaughlin & Eldridge w imieniu siedmiu poszkodowanych opisują wydarzenia, do których miało dochodzić w latach 1969–2002. Zdaniem adwokatów w parafii funkcjonowała zorganizowana siatka osób wykorzystujących seksualnie dzieci, a liczba ofiar przekroczyła sto. Najmłodsze dzieci miały zaledwie pięć lat. Prawnicy wskazują, że nadużycia obejmowały wymuszanie czynności seksualnych oraz gwałty, a ich skutki dotknęły całe społeczności lokalne na południu Chicago.
Główne zarzuty dotyczą bierności i systemowego tuszowania sprawy przez władze kościelne. Prawnicy twierdzą, że Archidiecezja Chicagowska wiedziała o skargach i zarzutach wobec duchownych posługujących w parafii, jednak nie podjęła odpowiednich kroków dla ochrony nieletnich ani nie odsunęła podejrzanych księży od pracy z dziećmi.
„Dla tych najmłodszych kościół nie był azylem i bezpieczną przystanią, lecz miejscem działania drapieżników” – oświadczył podczas konferencji prasowej adwokat Steven Hart.
Kancelaria zapowiada złożenie w najbliższych tygodniach kolejnych kilkudziesięciu pozwów w imieniu innych poszkodowanych. Przedstawiciele Archidiecezji Chicagowskiej oświadczyli, że zgodnie z przyjętą polityką nie komentują toczących się postępowań sądowych.
Nowe pozwy są częścią szerszego procesu rozliczania przypadków nadużyć seksualnych w Kościele katolickim w Illinois. Raporty prokuratora generalnego Illinois z ostatnich lat wskazały na ponad 270 duchownych z samej archidiecezji, wobec których wysunięto wiarygodne zarzuty wykorzystywania seksualnego. Kolejne ofiary dochodzą sprawiedliwości na drodze cywilnej.
(db)

