Trener Realu Jose Mourinho zmierzył się w środowy wieczór z klubem, w którym pracował od połowy 2021 do stycznia 2024 roku. Do przerwy było 1:1 - na gola dla gospodarzy Holendra Martena De Roona (20. minuta) odpowiedział chwilę później Kylian Mbappe. To 72. trafienie Francuza w historii jego występów w Lidze Mistrzów.
W drugiej połowie „Królewscy” znaleźli się w sporych opałach. Między 51. i 57. minutą dwie bramki dla Romy strzelił kolejny z jej Holendrów — prezentujący od wielu tygodni świetną formę Donyell Malen.
Czas płynął, a Real bił głową w mur. W końcówce spotkania zdołał jednak odwrócić losy rywalizacji. Strzelił trzy gole, wszystkie po dośrodkowaniach z rzutów rożnych.
Ich autorami byli dwaj rezerwowi Carlos Espi (82.) i Endrick (85.), a w 90. minucie zwycięstwo drużynie Mourinho zapewnił doświadczony niemiecki obrońca Antonio Ruediger, w latach 2015-2017 piłkarz... Romy.
Szczególne powody do radości może mieć 27-letni Mbappe. Nie dość, że strzelił w środę gola, to został najmłodszym zawodnikiem, który osiągnął barierę 100 występów w Lidze Mistrzów. Poprzedni rekord należał do słynnego Argentyńczyka Lionela Messiego, który dokonał tego w wieku 28 lat – również w meczu przeciwko Romie, rozegranym we wrześniu 2015 roku.
Szlagierem 2. kolejki było starcie świetnie spisującego się w Premier League (komplet sześciu zwycięstw) Manchesteru City z broniącym tytułu Paris Saint-Germain.
Emocje skończyły się jednak już po pierwszej połowie, po której goście prowadzili aż 3:0. Bramki zdobyli Desire Doue, Ousmane Dembele oraz Vitinha. W 53. minucie trafienie dla gospodarzy zaliczył Erling Haaland, ale wkrótce potem odpowiedział Maghnes Akliouche.
Ekipie City na pocieszenie pozostał gol na 2:4 kwadrans przed końcem — ponownie Haalanda. Znakomity norweski napastnik ma już 61 bramek w Lidze Mistrzów. Zwycięstwo Paryżan mogło być wyższe, ale w 90. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Ferran Torres.
Aston Villa, z Matty Cashem grającym cały mecz, nie dała żadnych szans pogromcy Górnika Zabrze z eliminacji - Fenerbahce Stambuł, zwyciężając aż 6:0. Największy udział w tym mieli Nicolas Jackson i Ross Barkley - obaj strzelili po dwa gole, a ten drugi zaliczył też asystę.
FC Porto, choć prowadziło do 74. minuty w Sewilli 2:1, uległo Betisowi 2:3. Cały mecz w portugalskiej drużynie rozegrał Jakub Kiwior, od 59. minuty wystąpił Oskar Pietuszewski, natomiast Jan Bednarek musiał pauzować za czerwoną kartkę.
W Norwegii piłkarze Bodoe/Glimt potwierdzili, że nieprzypadkowo byli rewelacją poprzedniego sezonu LM. Tym razem pokonali wicemistrza Niemiec Borussię Dortmund 1:0 po golu Fredrika Sjovolda w 52. minucie.
Liverpool pokonał na wyjeździe LASK Linz aż 6:3, a hat-trickiem w Austrii popisał się Bradley Barcola. Natomiast Feyenoord, bez kontuzjowanego Jakuba Modera, wygrał w Rotterdamie z Como 3:2.
Dzień wcześniej doszło do kilku niespodzianek. W Mediolanie Inter Piotra Zielińskiego przegrał z Club Brugge 3:4, a w bardzo emocjonującym spotkaniu Viking Stavanger zremisował z Bayernem Monachium 3:3.
Sabah Baku Tymoteusza Puchacza pokonał 2:0 Slavię Praga, w której w trakcie drugiej połowy na boisko weszli Wiktor Nowak i Oskar Kubiak. (PAP)

