Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 15 października 2026 21:32

Szczyt dla Orawy. Matematyczne szanse Wisłoki

W meczu na szczycie Ligi Podhalańskiej Orawa pokonała Szaflary 4:2 i objęła prowadzenie w tabeli. Wisłoka Chicago nie wykorzystała szansy zdobycia kompletu punktów w pojedynku z niżej notowaną Ethos Academy Chicago i remisując 1:1, ma już tylko matematyczne szanse na awans do play-off Midwest Central Division United Premier Soccer League.
Szczyt dla Orawy. Matematyczne szanse Wisłoki
Piłkarze Wisłoki zawiedli po raz kolejny w tym sezonie

Autor: Facebook/Wisłoka Chicago

Mecz broniącej trofeum Orawy z mającymi mistrzowskie aspiracje Szaflarami stał na dobrym poziomie i dostarczył widzom dużo emocji. Szaflary, mając w pamięci pogromy w dwóch ostatnich meczach 0:6 i 0:5, zmobilizowały swoich najlepszych piłkarzy, m.in. z Wisłoki i Czarnych Jasło Chicago, ale na niewiele to się zdało. Orawa kontrolowała sytuację przez cały mecz, prowadząc 3:0, później 4:1, ostatecznie wygrywając 4:2.

„Wiedzieliśmy, jaka jest stawka tego meczu i jak silny skład wystawiły Szaflary. Wygraliśmy, bo wszyscy moi piłkarze zagrali na najwyższym poziomie i każdy z nich wywiązał się ze swojego zadania. Stworzyliśmy wiele sytuacji bramkowych i myślę, że końcowy wynik jest dla rywala najmniejszym wymiarem kary. Gratulacje dla Szaflar, że podjęli walkę, starając się dotrzymać nam kroku. Robili, co mogli, ale tego dnia byliśmy od nich po prostu lepsi” – podkreślił szkoleniowiec Orawy Ryszard Bury.

Rozczarowania nie ukrywał natomiast grający trener Szaflar Michał Szaflarski.

„Mieliśmy swoje sytuacje, ale w odróżnieniu od Orawy zabrakło skuteczności. Przez cały mecz musieliśmy gonić wynik, ale się nie udało. Rywal zaprezentował dobry poziom, a największe wrażenie zrobiła gra Michała Gacka, który kierował obroną, i Bena Sadyna, organizującego grę w środku pola. Do zakończenia rozgrywek jest jeszcze dużo czasu i wierzę w to, że nie powiedzieliśmy ostatniego słowa” – zapewnił Michał Szaflarski.

W pozostałych meczach drugiej kolejki Podhale przegrało z Czarnymi Czarny Dunajec 1:2, a Odrowąż pokonał Ratułów 4:3. Po dwa zwycięstwa mają Orawa i Czarni, po jednym Szaflary i Odrowąż, a Podhale oraz Ratułów wciąż czekają na pierwsze punkty.

Może uda im się je zdobyć w najbliższą niedzielę, kiedy spotkają się w bezpośrednim meczu. W pozostałych Czarni zagrają z Szaflarami, a Orawa z Odrowążem.

Wisłoka, przystępując do meczu z Ethos Academy, miała świadomość tego, że tylko zwycięstwo może ją przybliżyć do play-off. Niestety swojej szansy nie wykorzystała i straciła kolejne „domowe” punkty, remisując 1:1, a jedynym zdobywcą gola był Patryk Knap.

W pozostałych meczach Chicago Nation FC rozgromiło Urbana City 10:0, FC 1974 Libertyville po dramatycznym pojedynku wygrał z niedawnymi pogromcami Wisłoki Berber City FC 5:4. Chicago Strikers bez problemu uporali się z TBD FC 4:1, podobnie jak Round Lake Evolution FC z Force FC 5:0.

W tabeli Midwest Central Division prowadzi z 17 pkt Chicago Nation FC. O jedno „oczko” mniej ma Round Lake Evolution FC, a o cztery Chicago Strikers. Berber City i Round Lake Evolution FC mają po dziesięć punktów, a szósta w tabeli Wisłoka osiem.

To sprawia, że na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu regularnego zespół trenerów Macieja Szczepińskiego i Marcina Szmuca stracił już szansę na mistrzostwo, a jego awans do play-off jest już tylko iluzoryczny. By tak się stało, zespoły będące przed Wisłoką musiałyby przegrać wszystkie mecze pozostałe im do rozegrania, a ona z kolei dwa, które ma przed sobą, wygrać. Teoretycznie jest to możliwe, praktycznie prawie niewykonalne. Ale dopóki piłka w grze…

W najbliższym meczu Wisłoka zagra z mającym szanse na play-off Round Lake Evolution FC. Odbędzie się on w sobotę, 17 października, o godz. 6 pm na boisku Round Lake High School.

Dariusz Cisowski
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama