Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 16 października 2026 10:07

Liga Europy - zwycięstwo Jagiellonii, Lech znów wysoko przegrał

Piłkarze Jagiellonii Białystok pokonując Ararat-Armenię 3:1 wywalczyli pierwsze punkty w fazie zasadniczej Ligi Europy. Drugiej wysokiej porażki, ponownie 0:4, doznał Lech Poznań, który nie miał nic do powiedzenia w spotkaniu z niemieckim Bayerem Leverkusen.
Liga Europy - zwycięstwo Jagiellonii, Lech znów wysoko przegrał
Białystok, 15.10.2026. Piłkarz Jagiellonii Białystok Rodrigo Conceicao podczas meczu 2. kolejki fazy ligowej Ligi Europy z FC Araratem-Armenia

Autor: PAP/Artur Reszko

Jagiellonia w 1. kolejce przegrała w Pireusie z Olympiakosem 1:2, ale przez dużą część spotkania była dla greckiej ekipy równorzędnym rywalem.

W czwartek do Białegostoku przyjechała drużyna Araratu-Armenii, teoretycznie jedna z najsłabszych w stawce uczestników LE, która na początek fazy zasadniczej przegrała w Erywaniu ze Spartą Praga 1:4.

Zaczęło się jednak po myśli gości, którzy za sprawą Gwinejczyka Zidane'a Banjaquiego w 11. minucie objęli prowadzenie. Błyskawicznie wyrównał Kamil Jóźwiak.

Jeszcze przed przerwą drugiego gola dla Białostoczan uzyskał Portugalczyk Rodrigo Conceicao. Pięć minut po przerwie Jesus Imaz odebrał piłkę rywalom przed ich polem karnym, a okazję wykorzystał Ousmane Sow i podwyższył na 3:1. Więcej goli nie padło.

To pierwszy od 6 września sukces „Jagi” w jakichkolwiek rozgrywkach, dzięki któremu przesunęła się na 17. lokatę w tabeli LE.

W następnej kolejce, za tydzień, zespół trenera Adriana Siemieńca podejmie brukselski RSC Anderlecht (0:1 z Dinamem Zagrzeb).

Gorsze nastroje są w Poznaniu, gdyż Lech doznał drugiej wysokiej porażki - tym razem 0:4 z Bayerem Leverkusen. Tym samym mistrz Polski powtórzył wynik z inauguracji, kiedy w takich rozmiarach w Londynie uległ Crystal Palace.

Goście z Niemiec objęli prowadzenie w 25. minucie, kiedy rzut karny na gola zamienił Patrick Schick. Czech powtórzył to krótko przed przerwą, a między czasie do siatki Poznaniaków trafił reprezentant USA Malik Tillman. W 89. minucie wynik ustalił Ibrahim Maza.

- Nie chcę po spotkaniu, które przegrywamy 0:4, mówić o procesie zdobywania nauki. Nikomu to się nie podoba, choć pewne elementy z takich meczów staramy się przenieść na mecze w ekstraklasie. Ktoś może powiedzieć, że po tych porażkach nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, by grać w Lidze Europy, ale ja się z tym absolutnie nie zgadzam – powiedział duński szkoleniowiec „Kolejorza” Niels Frederiksen, który ocenił, że Bayer był najlepszą drużyną, z jaką jego piłkarze rywalizowali.

Lechici zamykają tabelę Ligi Europy, a poza „Aptekarzami” komplet punktów ma jeszcze dziewięć drużyn, w tym m.in. angielski Sunderland (2:1 z portugalskim Torreense), który za tydzień przyjedzie do Poznania.

Jest w tym gronie też Benfica Lizbona, która bez kontuzjowanego Jakuba Kamińskiego wygrała z Celtikiem Glasgow 4:1.

Po trzy punkty - 2:1 z OFI Kreta - sięgnęło również Rennes, w którym do 77. minuty występowali kadrowicze Przemysław Frankowski i Sebastian Szymański. Zespół Polaków ma cztery „oczka”.

Każdy z 36 uczestników Ligi Europy zagra łącznie z ośmioma różnymi przeciwnikami - po cztery razy u siebie i na wyjeździe.

Osiem najlepszych ekip ze wspólnej tabeli awansuje bezpośrednio do 1/8 finału, a zespoły, które zajmą miejsca od 9 do 24, będą rywalizować o to prawo w barażach. Drużyny z lokat 25-36 zostaną wyeliminowane. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama