Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 21 października 2026 22:23
Koszykówka

NBA - porażka obrońców tytułu w pierwszym meczu

Broniący tytułu koszykarze New York Knicks przegrali z Philadelphia 76ers 100:106 w swoim pierwszym meczu nowego sezonu ligi NBA. Nieudany był też początek dla finalistów ostatniej edycji San Antonio Spurs, w tym ich lidera Victora Wembanyamy, którzy ponieśli porażkę z Oklahoma City Thunder 104:116.
NBA - porażka obrońców tytułu w pierwszym meczu

Autor: New York Knicks/Facebook

Mecz w Nowym Jorku był poprzedzony specjalną ceremonią. Zawodnicy Knicks odebrali mistrzowskie pierścienie z rąk Walta „Clyde’a” Fraziera – członka drużyn, które zdobyły dla klubu tytuły w latach 1970 i 1973, a obecnie komentatora telewizyjnego meczów Nowojorczyków. Wzniesiono również baner upamiętniający długo wyczekiwany triumf.

Święto w hali Madison Square Garden zepsuli kibicom jednak 76ers, którzy dzięki znakomitej trzeciej kwarcie, wygranej przez nich 29:18, zwyciężyli w całym spotkaniu 106:100. Zespół z Filadelfii został wzmocniony latem przez Jaylena Browna oraz najlepszego strzelca ligi wszech czasów LeBrona Jamesa. Doświadczeni koszykarze pomogli ekipie przejąć kontrolę nad spotkaniem, zdobyli, odpowiednio, 19 i 14 punktów. Najlepiej punktującym zawodnikiem gości był jednak Tyrese Maxey - 28 punktów.

Po stronie Knicks najlepiej spisali się Jalen Brunson - 21, a także Karl-Anthony Towns - 19.

Gospodarzom nie powiodło się również w San Antonio, gdzie mierzyli się z Oklahoma City Thunder, których pokonali w finale Konferencji Zachodniej w poprzednim sezonie. Tym razem koszykarze Thunder zbudowali znaczącą przewagę już w pierwszej połowie i utrzymali ją do końca, wygrywając 116:104.

Było to wyjątkowo nieudane spotkanie dla gwiazdy Spurs Wembanyamy. Francuz zanotował 12 punktów, 13 zbiórek i sześć bloków, ale trafił zaledwie jeden z 13 rzutów z gry – jego jedyny celny rzut był wsadem po podaniu w powietrzu pod koniec trzeciej kwarty.

- Nie byłem sobą na boisku. Spudłowałem wiele rzutów, których normalnie nie pudłuję. Potem spróbowałem ponownie i nadal mi nie wychodziło. Nie byłem zdecydowany. Może za dużo myślałem. Muszę tylko odpuścić. Nie muszę robić nic więcej, to wszystko, czego potrzebuję - powiedział 22-letni Francuz po meczu.

Zespół z Oklahoma City do zwycięstwa poprowadził Shai Gilgeous-Alexander, zdobywca 32 punktów. Po stronie gospodarzy najskuteczniejszy był Stephon Castle - 24.

Wcześniej w pierwszym meczu sezonu Detroit Pistons pokonali u siebie Boston Celtics 121:113. (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama