Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 26 września 2026 15:02

Wielki Terrorystyczny Cel

Obchodziliśmy przedwczoraj dziesiątą rocznicę katastrofy, która na zawsze zapisała się na kartach historii. Było wiele wzruszających zdjęć, padło wiele patetycznych słów, zostało wylanych wiele łez. W tym dniu, jak co roku, media przypominają nam o tych, którzy stracili życie uciekając i o tych, którzy szli im na ratunek. Ten tragiczny wtorek zmienił również życie każdego z nas...
Obchodziliśmy przedwczoraj dziesiątą rocznicę katastrofy, która na zawsze zapisała się na kartach historii. Było wiele wzruszających zdjęć, padło wiele patetycznych słów, zostało wylanych wiele łez. W tym dniu, jak co roku, media przypominają nam o tych, którzy stracili życie uciekając i o tych, którzy szli im na ratunek. Ten tragiczny wtorek zmienił również życie każdego z nas.
Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat o 11 września 2001 roku powiedziano już chyba wszystko, zrobiono również i niemało, a ostatnim tego przykładem jest zabicie głównego sprawcy katastrofy Osamy Bin Ladena. Jednak ten dzień, oprócz swojego historycznego, bolesnego znaczenia dla rodzin ofiar, odbił swe piętno na każdym z nas – nauczył nas bowiem strachu, który wykorzystano do wielu celów. Ze strachu przed atakiem biologicznym wypowiedziano wojnę Irakowi,  który z WTC, Pentagonem i lotem 93 miał niewiele wspólnego; ze strachu wprowadzono zaostrzenia przepisów imigracyjncyh między innymi dla naszych obywateli, którzy z terroryzmem nie mają za wiele wspólnego; ze strachu wprowadzono zabezpieczenia na lotniskach, między innymi w postaci sławnych już skanerów, które ingerują w naszą prywatność. Ktoś manipuluje strachem, ktoś forsuje  projekty, na których ktoś robi pieniądze. Co dalej, pytam, jaki będzie następny krok  –  czy będziecie mi zaglądać do łazienki, żeby zobaczyć czy nie robię przypadkiem bomby z pasty do zębów? Jeżeli chcecie być pewni, sprawdźcie też szczoteczkę. Wydarzenia z 9/11 pokazały nam, że mamy się bać tego, na co wcześniej nie zwracaliśmy aż takiej uwagi lub zwracaliśmy, ale nie kojarzyliśmy ich z terroryzmem -  boimy się więc samotnych paczek na ulicach czy listów bez nadawcy. Ktoś nauczył nas strachu, a wyobraźnia podpowiedziała resztę. Chciałbym teraz napisać, ze po tylu latach oprzytomnieliśmy. Nie mogę. Wydarzenia z Madrytu czy zamachy w Londynie sprawiają, że wciąż czujemy się zagrożeni. Chcemy więc bezpiecznego państwa, oddając władzom część swojej prywatności. I wciąż się boimy. Jeżeli więc taki był cel terrorystów, to go osiągnęli, a my dzisiaj sami jesteśmy terrorystami... własnych umysłów. Rafał Muskała
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama