„To nie było łatwe spotkanie i chciałabym podziękować obojgu ministrów (duńskiemu i grenlandzkiemu - PAP) za jasne i jednoznaczne przedstawienie stanowiska Królestwa (Danii) i odparcie amerykańskich roszczeń” – podkreśliła Frederiksen w komunikacie.
Według szefowej duńskiego rządu między Danią i Grenlandią a USA utrzymuje się „fundamentalny rozdźwięk, ponieważ amerykańskie ambicje przejęcia Grenlandii są niezmienione”. „Sprawa jest poważna, dlatego kontynuujemy wysiłki, aby zapobiec jej urzeczywistnieniu” – napisała.
Frederiksen podziękowała krajom członkowskim NATO, które zdecydowały się wysłać wojska na Grenlandię, oraz wyraziła przekonanie, że „obrona wyspy jest wspólnym celem całego Sojuszu Północnoatlantyckiego”.
Szef duńskiej dyplomacji Lars Lokke Rasmussen poinformował w środę po rozmowach w Waszyngtonie, że strony nie doszły do porozumienia w sprawie Grenlandii, a kontakty mają być podtrzymywane w postaci grupy roboczej wysokiego szczebla. W środę o wysłaniu na Grenlandię grupy żołnierzy poinformowały Francja, Niemcy, Szwecja oraz Norwegia.
Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. W ostatnim czasie spekulował, że jeśli USA nie przejmą kontroli nad Grenlandią, zrobią to Chiny albo Rosja. Odrzucał przy tym inne rozwiązania, takie jak zwiększenie tam obecności żołnierzy USA i proponowaną przez Niemcy misję państw NATO na Grenlandii. W niedawnym wywiadzie dla „New York Timesa” powiedział, że USA mogą być zmuszone do „wyboru” między Grenlandią a NATO.(PAP)








