Decyzja sądu apelacyjnego stanowi poważne zwycięstwo ruchu antyaborcyjnego, który naciskał na prezydenta Donalda Trumpa, by przywrócił wymóg osobistej obecności przy przepisywaniu szeroko stosowanej pigułki antyaborcyjnej mifepristone.
Sąd przychylił się do opinii stanu Luizjana, że przyjęte za czasów administracji Joe Bidena przepisy federalne, ułatwiające dostęp do mifepristone, podważają prawo stanowe chroniące życie ludzkie i zmuszają stany do wykorzystywania funduszy z publicznego ubezpieczenia zdrowotnego Medicaid na pilną pomoc kobietom, którym zaszkodził ten preparat.
Sąd niższej instancji uznał w zeszłym tygodniu, że mifepristone może być nadal przepisywane zdalnie.
Jedna z dwóch firm zajmujących się dystrybucją tego leku w kraju, Danco Laboratories, zapowiedziała, że w trybie nadzwyczajnym złoży apelację w Sądzie Najwyższym USA.
Sąd Najwyższy, w którym zasiadają w większości konserwatywni sędziowie, w 2022 r. zlikwidował federalne gwarancje prawa do aborcji, przywracając poszczególnym stanom prawo do określania przepisów w tym zakresie. Od tego czasu około 20 stanów zakazało aborcji na życzenie i zaostrzyło regulacje w tej sferze. Przepisy w Luizjanie należą do najbardziej restrykcyjnych.(PAP)








