Do tragicznego wypadku doszło w środę, 20 maja po południu na osiedlu kondominiów The Groves of Palatine, gdzie prowadzono prace związane z wymianą dachów na 20-letnich budynkach.
Policja, straż pożarna i ratownicy medyczni zostali wezwani przed godziną 4 p.m. po zgłoszeniu, że pracownik spadł z dachu pięciopiętrowego budynku mieszkalnego. Po przybyciu służb 40-letni mężczyzna był nieprzytomny. Ratownicy stwierdzili zgon na miejscu.
Współpracownicy zmarłego byli w szoku po wypadku. Jeden z nich, który był świadkiem zdarzenia, powiedział stacji ABC 7, że wszystko rozegrało się w ciągu kilku sekund.
„Widziałem linę unoszącą się w powietrzu i zobaczyłem go mniej więcej w połowie drogi w dół. Dla nas samo opuszczenie się na dół też nie było łatwe. Musieliśmy odpiąć zabezpieczenie. To wszystko wydarzyło się dosłownie w kilka sekund” – relacjonował pracownik.
Dodał, że dekarz miał linę zabezpieczającą, ale nie wiadomo, czy została prawidłowo przypięta. „Byłem w szoku. To był po prostu tragiczny wypadek” – powiedział.
Nazwisko zmarłego dekarza nie zostało jeszcze w czwartek podane do publicznej wiadomości. Wiadomo było, że w ekipie budowlanej był także jego brat.
Okoliczności tragedii badają policja i straż pożarna z Palatine oraz federalna Administracja Bezpieczeństwa i Higieny Pracy (Occupational Safety and Health Administration, OSHA).
(tos)









