Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ

Media: promowane przez Biały Dom stacje paliw owiane tajemnicą

Biały Dom promuje sieć stacji paliw Freedom Fuel, sprzedających benzynę po cenach niższych od średniej krajowej. Mało jest informacji na temat samych stacji i tego, kto jest ich właścicielem - napisał w sobotę portal Hill.
Media: promowane przez Biały Dom stacje paliw owiane tajemnicą

Autor: White House/Facebook

Promowana sieć obejmuje 25 stacji w stanach Pensylwania i New Jersey. Biały Dom we wtorek w serwisie X zamieścił wpis, w którym poinformował o pojawieniu się w Filadelfii „pierwszej stacji benzynowej sieci Freedom Fuel”. Jak dodano, ceny przy dystrybutorze „obniżono do 3,47 dolara za galon — dla naszego 47. prezydenta” (galon to 3,79 l).

W piątek, według serwisu monitorującego ceny GasBuddy, na stacjach tej sieci za galon benzyny trzeba było zapłacić 3,57 dolara. Przedstawiciel Białego Domu powiedział serwisowi Hill, że ceny na stacjach Freedom Fuel będą się zmieniać w zależności od warunków rynkowych.

Z danych Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego (AAA) wynika, że w sobotę średnia ceny paliwa w USA wynosiła 3,88 dolara za galon, w tym w Pensylwanii 3,98 dol., a w New Jersey 3,93 dol.

Sam Donald Trump 2 lipca w swoim serwisie Truth Social ogłosił, że sprzedawca obniża ceny z okazji 250. rocznicy niepodległości USA i robi to, ponieważ kocha Stany Zjednoczone.

Przedstawiciel Białego Domu opisał Freedom Fuel jako prywatną firmę i powiedział, że administracja nie jest zaangażowana w jej działalność.

„Freedom Fuel to patriotyczna firma, która robi coś dobrego dla kierowców w Pensylwanii i New Jersey, obniżając ceny benzyny” — podkreśliła rzeczniczka Białego Domu Taylor Rogers w oświadczeniu dla Hill. „Robią swoje, aby odpowiedzieć na apel prezydenta o obniżenie cen przy dystrybutorach. Ten sprzedawca daje przykład i mamy nadzieję, że inni pójdą w jego ślady” - dodała Rogers.

Hill napisał, że według ekspertów i przedstawicieli branży poziom 3,47 dolara za galon jest zbyt niski, aby stacje benzynowe mogły osiągać zysk.

Poparcie Trumpa dla Freedom Fuel pojawia się w czasie, gdy próbuje on wywierać presję na inne stacje, aby obniżyły ceny. Między innymi pod koniec czerwca Trump zaapelował, by cena za galon wynosiła ok. 2,50 dolara.

Republikanie odczuwają presję związaną z wysokimi cenami paliw przed tegorocznymi wyborami uzupełniającymi, ponieważ kwestia kosztów życia stała się jednym z głównych tematów debaty publicznej - podkreślił serwis.

Przed rozpoczęciem przez USA i Izrael wojny z Iranem, pod koniec lutego br., za benzynę płacono w Stanach Zjednoczonych średnio mniej niż 3 dolary za galon.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama