W Springfield pod koniec trwającej wiosennej sesji parlamentu narasta debata wokół tzw. ustawy o megaprojektach, która może przesądzić o przyszłości drużyny Chicago Bears w Illinois. Projekt ustawy, która została już zatwierdzona przez Izbę Reprezentantów i trafiła do Senatu, przewiduje szerokie ulgi podatkowe dla dużych inwestycji deweloperskich, w tym planowanego stadionu Bearsów w Arlington Heights na północno-zachodnich przedmieściach Chicago. Obecny stadion Bearsów, Soldiers Field, jest za mały na potrzeby zespołu. Ponadto stadion jest dzierżawiony od miasta, co ogranicza kontrolę, a tym samym zyski drużyny.
Jednak biuro skarbnik powiatu Cook Marii Pappas przedstawiło wątpliwości dotyczące wpływu projektu na podatników. Opublikowany we wtorek, 26 maja 13-stronicowy raport stawia pod znakiem zapytania ekonomiczne korzyści wynikające z proponowanego systemu ulg podatkowych. Ostrzega też, że ciężar finansowania usług publicznych może zostać przerzucony na właścicieli domów.
Plan Bearsów zakłada budowę nowego, zadaszonego stadionu i kompleksu rozrywkowo-komercyjnego na terenie dawnego Arlington Park. Kluczowym elementem inwestycji ma być specjalny mechanizm podatkowy, tzw. PILOT gwarantujący drużynie stabilność podatku od nieruchomości przez kolejne 40 lat.
Według raportu obecny podatek od niezabudowanego terenu wynosi około 3,6 miliona dolarów rocznie i zostałby on zamrożony na tym poziomie z coroczną korektą inflacyjną. Dodatkowo klub miałby przekazywać około 10 milionów dolarów rocznie lokalnym jednostkom podatkowym.
Zdaniem autorów raportu rzeczywista wartość ulg dla Bears mogłaby jednak sięgnąć około 39 milionów dolarów rocznie. Podczas gdy korzyści dla drużyny i innych deweloperów megaprojektów są oczywiste – zdaniem Pappas – korzyści dla podatników pozostają „niejasne”. Pappas podkreśla, że ustawodawcy powinni najpierw przeprowadzić pełną analizę skutków fiskalnych projektu i odpowiedzieć na pytanie, jaki wpływ ulgi podatkowe będą miały na mieszkańców oraz lokalnych podatników.
Autorzy analizy zastanawiają się także, czy stadion Chicago Bears – podobnie jak inne duże projekty powyżej 100 milionów dolarów, które mogłyby skorzystać z ustawy w całym stanie – rzeczywiście zwiększyłby ogólną aktywność gospodarczą, czy jedynie przeniósł ją z jednego obszaru do drugiego.
Władze Illinois argumentują z kolei, że mechanizm typu PILOT, czyli „payments in lieu of taxes”, z powodzeniem jest stosowany w innych stanach i ma służyć przyciąganiu dużych inwestycji, tworzeniu miejsc pracy oraz zapewnieniu samorządom większej kontroli nad warunkami realizacji projektów infrastrukturalnych. Biuro Pritzkera zapewnia, że priorytetem pozostaje ochrona podatników przy jednoczesnym wspieraniu rozwoju gospodarczego.
„Gubernator Pritzker będzie nadal dbał o to, aby podatnicy pozostawali w centrum tych dyskusji i aby mieszkańcy Illinois otrzymali możliwie najlepsze warunki” – powiedział rzecznik gubernatora.
Raport Pappas opublikowano w chwili, gdy ustawodawcy wrócili do Springfield na ostatni, kluczowy tydzień obrad dotyczących nie tylko ustawy o megaprojektach, ale też budżetu stanowego i innych pilnych kwestii.
Tymczasem czas na podjęcie decyzji dobiega końca. Sesja legislacyjna w Illinois kończy się w niedzielę, 31 maja o północy. Przedstawiciele Bearsów zapowiadają, że jeszcze tej wiosny lub na początku lata zdecydują, czy nowy stadion powstanie w Arlington Heights, czy też drużyna przeniesie projekt do Hammond w stanie Indiana. Alternatywna oferta ze strony Indiany jest obecnie jedyną inną lokalizacją oficjalnie rozważaną przez drużynę.
Joanna Marszałek
[email protected]









