Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 1 czerwca 2026 16:52
Reklama KD Market

Prezydent Trump ogłosił zawieszenie broni między Izraelem i Hezbollahem

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że przywódcy Izraela i Hezbollahu zgodzili się wstrzymać walki w Libanie. Trump oznajmił też, że żadne izraelskie wojska nie pójdą do Bejrutu. Poinformował też, że rozmowy z Iranem są kontynuowane
Prezydent Trump ogłosił zawieszenie broni między Izraelem i Hezbollahem
Wpis prezydenta Donalda Trumpa na Truth Social

Autor: Truth Social/screenshot

„Miałem bardzo owocną rozmowę z premierem Izraela Bibi Netanjahu i nie będzie żadnych wojsk zmierzających do Bejrutu, a te, które są w drodze, zostały już zawrócone” - stwierdził Trump we wpisie na platformie społecznościowej Truth Social.

„Podobnie, za pośrednictwem wysoko postawionych przedstawicieli, odbyłem bardzo owocną rozmowę z Hezbollahem, który zgodził się, że wszelkie walki zostaną wstrzymane – że Izrael ich nie będzie atakować, a oni nie zaatakują Izraela” - dodał.

Do ogłoszenia rozejmu dochodzi po tym, gdy Iran za pośrednictwem agencji Tasnim zapowiedział zawieszenie rozmów do czasu zaprzestania ataków Izraela na libański Hezbollah. Iran groził też m.in. że z pomocą sprzymierzonych bojówek zablokuje również cieśninę Bab al-Mandab.

Jeszcze nieco ponad godzinę wcześniej amerykański prezydent mówił, że nie otrzymał z Iranu takich wiadomości, ale sygnalizował w rozmowach z CNBC oraz NBC News, że nie ma nic przeciwko wstrzymaniu negocjacji. W rozmowie z tą pierwszą stacją Trump stwierdził, że „nie obchodzi go”, czy negocjacje się skończyły, czy nie, twierdząc, że „zaczęły być bardzo nudne”. Zapowiadał jednocześnie - jeszcze przed rozmową z Netanjahu - że zamierza zapytać izraelskiego premiera „co się dzieje z Libanem”.

W poniedziałek premier Benjamin Netanjahu wydał rozkaz zaatakowania uznawanego za bastion Hezbollahu południowego przedmieścia Bejrutu - Dahije, na co ostro zareagowały irańskie władze.

Mohsen Rezaei, doradca najwyższego przywódcy Iranu Modżtaby Chameneiego, oświadczył w poniedziałek, że Teheran nie będzie tolerował wzrostu napięcia w Libanie. Dodał, że „cierpliwość irańskiego wojska jest ograniczona”.

Dowództwo irańskich sił zbrojnych, obejmujących również Gwardię Rewolucyjną, ostrzegło z kolei, że jeżeli Izrael zaatakuje stolicę Libanu, Bejrut, nalotów powinni spodziewać się też mieszkańcy północnego Izraela.

28 lutego USA i Izrael zaatakowały Iran. Mimo obowiązującego od 8 kwietnia rozejmu, co jakiś czas dochodzi do wzajemnych amerykańsko-irańskich ostrzałów. Ostatnie z nich miały miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. Prowadzone od tygodni negocjacje w sprawie porozumienia pokojowego utknęły w impasie.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama