Operacja rozpoczęła się ok. godz. 8:00 a.m. we wtorek, 2 czerwca w rejonie skrzyżowania West Lawrence Ave. i North Kedzie Ave. w dzielnicy Albany Park na północnym zachodzie Chicago. Z relacji świadków wynika, że czarny SUV z jednym agentem ICE ścigał mężczyznę bez koszulki. Drugi SUV, z kolejnymi agentami, wyjechał następnie z pobliskiego parkingu i próbując zablokować uciekającego pieszo mężczyznę, uderzył w samochód prowadzony przez kobietę.
Trzech agentów ICE ostatecznie powaliło na ziemię mężczyznę, który wzywał o pomocy. Jak relacjonowano był przyciśnięty pod przednim zderzakiem jednego z SUV-ów. Jeden z agentów użył wobec niego paralizatora (taser).
Agent wycelował także broń w stronę świadków zdarzenia i dziennikarza. Inny wyciągnął pojemnik z gazem pieprzowym i skierował go w stronę zgromadzonych mieszkańców, odganiając przejeżdżające samochody.
Podczas szarpaniny jeden z agentów upuścił na ulicę w pełni załadowany magazynek z amunicją. Został on podniesiony kilka minut później przez innego agenta, po tym jak pozostali opuścili miejsce zdarzenia. W trakcie zatrzymania mężczyzny funkcjonariusze mieli również grozić aresztowaniem kobiecie, w której samochód uderzyli, gdy stała na czerwonym świetle. Świadkowie nagrywali zdarzenie telefonami, gwizdali i krzyczeli w stronę funkcjonariuszy.
W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych radna z 33. okręgu miejskiego Rossana Rodríguez-Sánchez potwierdziła zatrzymanie mężczyzny i ostrzegła mieszkańców. Radna podejrzewała również, że pojazdy federalnych służb imigracyjnych mogły wcześniej parkować i krążyć w pobliżu szkoły Haugan Elementary School.
„Proszę, uważajcie na siebie, jeśli jesteście w grupie ryzyka – oni są teraz w naszej okolicy” – powiedziała Rodríguez-Sánchez.
Wtorkowe zdarzenie w Albany Park miało miejsce na tym samym skrzyżowaniu, gdzie w Halloween agenci federalni zatrzymali mężczyznę, używając pocisków pieprzowych wobec mieszkańców. Zaledwie kilka przecznic dalej, dwa tygodnie wcześniej, agenci użyli gazu łzawiącego podczas kolejnego zatrzymania.
W środę, 3 czerwca, rzecznik federalnego Department of Homeland Security (DHS) w oświadczeniu dla telewizji Fox 32 poinformował, że ICE przeprowadziło 2 czerwca operację w celu zatrzymania Domera Jesusa Martineza-Sifontesa, obywatela Wenezueli przebywającego nielegalnie w USA.
Według DHS podczas próby zatrzymania mężczyzna miał zaatakować funkcjonariuszy i próbować ucieczki, a po schwytaniu nadal stawiał opór i nie wykonywał poleceń.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego przekazał też, że podczas operacji tłum nastawiony był „anti-ICE” i otoczył agentów i ich pojazdy, a jeden z demonstrantów uszkodził samochód służbowy sprayem, po czym uciekł i uderzył w latarnię. W obawie o bezpieczeństwo funkcjonariusze mieli opuścić miejsce zdarzenia.
DHS podkreślił, że Martinez-Sifontes przekroczył granicę USA w 2023 roku i obecnie przebywa w areszcie ICE, oczekując na deportację.
W oświadczeniu przypomniano także o programie dobrowolnego wyjazdu przez aplikację CBP Home, oferującym 2600 dolarów i darmowy lot, z możliwością późniejszego legalnego powrotu do USA. W przeciwnym razie osoby przebywające nielegalnie mają być aresztowane i deportowane bez prawa powrotu – podkreślił DHS w oświadczeniu.
Joanna Trzos
[email protected]

