Wimbledon 2024 kompletnie wywrócił karierę Hurkacza. Problemy z kolanem, którego urazu doznał w meczu 2. rundy z Francuzem Arthurem Filsem, ciągnęły się za nim przez półtora roku. Dwa lata temu był w Londynie rozstawiony z numerem siódmym, a teraz zajmuje w rankingu 94. miejsce.
29-letni Wrocławianin w poniedziałek pokazał jak bardzo korty trawiaste sprzyjają jego grze. Ruud jest dwukrotnym finalistą rozgrywanego na „cegle” French Open, ale w Wimbledonie nigdy nie przebrnął drugiej rundy.
Dwa pierwsze sety to koncertowa gra Hurkacza. Nie musiał w nich bronić nawet jednego break pointa, a wcześniej lub później w końcu przełamywał rywala.
Emocjonująco było w końcówce trzeciej partii. Hurkacz prowadził 6:5, ale serwując na zwycięstwo pozwolił rywalowi odrobić stratę. Tie-breaka Polak również zaczął kiepsko, bo przegrywał w nim już 1-4.
Od tego momentu Hurkacz wygrał pięć punktów z rzędu. Co prawda prowadząc 6-4 nie wykorzystał dwóch piłek meczowych, alę chwilę później zamknął spotkanie.
To była ich piąta konfrontacja i druga wygrana Hurkacza.
W 2021 roku Hurkacz dotarł w Wimbledonie do półfinału. W środę jego kolejnym rywalem będzie Sebastian Ofner. 110. w rankingu Austriak pokonał Serba Hamada Medjedovicia 1:6, 6:2, 4:6, 6:3, 6:4.
Na poziomie ATP Hurkacz grał z Ofnerem wcześniej raz i pokonał rok temu w półfinale w Genewie.
Wynik meczu 1. rundy:
Hubert Hurkacz (Polska) - Casper Ruud (Norwegia, 11) 6:4, 6:2, 7:6 (9-7). (PAP)

