Większość sędziów SN orzekła, że Trump, zwalniając Cook za rzekome podanie nieprawdziwych informacji we wnioskach kredytowych, nie dał jej możliwości odniesienia się do zarzutów. Sąd zdecydował, że Cook - nominowana przez poprzednika Trumpa, Joe Bidena - może pozostać na stanowisku co najmniej do czasu rozstrzygnięcia sprawy przeciwko niej.
Sprawa ma znaczenie precedensowe, bo odnosi się do niezależności Rezerwy Federalnej, czyli banku centralnego USA, i zawęża ewentualne możliwości prezydenta zwalniania także prezesa Fed bez podania powodu oraz rzetelnego procesu.
Trump ogłosił zwolnienie Cook w ubiegłym roku, powołując się na oskarżenia jego współpracownika - obecnie p.o. dyrektora Wywiadu Narodowego - Billa Pultego, jakoby gubernatorka w dwóch wnioskach kredytowych fałszywie przedstawiła swoje domy wakacyjne jako swoje główne miejsce zamieszkania. Cook zaskarżyła decyzję Trumpa jako bezprawną i motywowaną politycznie, a sądy w dwóch pierwszych instancjach przyznały jej rację, umożliwiając jej kontynuowanie kadencji.
Odnosząc się do wyroku, Trump zapowiedział, że zamierza doprowadzić do usunięcia gubernatorki Fed ze stanowiska. We wpisie na swoim portalu Truth Social ocenił, że wyrok opierał się na „ściśle proceduralnych” podstawach. Zapowiedział, że niezwłocznie podejmie „odpowiednie działania, by dopilnować, że ktoś, kto dopuścił się nieprawidłowości, nie będzie podejmował kluczowych decyzji w sprawie dobrobytu Stanów Zjednoczonych Ameryki”.
W osobnej sprawie Sąd Najwyższy rozszerzył uprawnienia Trumpa do zwalniania szefów niezależnych agencji federalnych, oddalając skargę zwolnionej przez prezydenta członkini Federalnej Komisji Handlu (FTC) Rebeki Slaughter. Sąd uznał, że szef państwa ma prawo zwalniać kierujących agencjami rządowymi bez podania powodu. Oznacza to zniesienie obowiązującego dotąd precedensu z 1935 r. (sprawa Humphrey's Executor przeciwko Stanom Zjednoczonym), zgodnie z którym głowa państwa może usuwać urzędników niezależnych agencji tylko z konkretnego powodu.
Trump uznał decyzję SN w sprawie Slaughter za swoje zwycięstwo. „O tę decyzję od dawna zabiegali prezydenci Stanów Zjednoczonych, sięgając lat 30. XX wieku. To wielki zaszczyt być urzędującym prezydentem, który uzyskał to historyczne i bezprecedensowe orzeczenie, jedno z najważniejszych w historii w odniesieniu do uprawnień prezydenckich” - napisał na Truth Social.
Prezes SN John Roberts w wydanym orzeczeniu wyjaśnił, że Rezerwa Federalna różni się od innych instytycji administracji federalnej swoim szczególnym, „quasiprywatnym” charakterem i tradycją, jak również przepisami ustawy o Fed.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

