Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
poniedziałek, 29 czerwca 2026 22:26
Reklama KD Market
Piłka nożna

MŚ 2026 - Nagelsmann: skandaliczna decyzja o nieuznaniu gola

Skandaliczna decyzja o nieuznaniu gola. Jakiś żart - mówił bezpośrednio po meczu 1/16 finału piłkarskiego mundialu przeciwko Paragwajowi selekcjoner reprezentacji Niemiec Julian Nagelsmann. Czterokrotni mistrzowie świata odpadli z turnieju po rzutach karnych.
MŚ 2026 - Nagelsmann: skandaliczna decyzja o nieuznaniu gola
Julian Nagelsmann

Autor: PAP/EPA/SHAWN THEW

Skandaliczna decyzja o nieuznaniu gola. Jakiś żart - mówił bezpośrednio po meczu 1/16 finału piłkarskiego mundialu przeciwko Paragwajowi selekcjoner reprezentacji Niemiec Julian Nagelsmann. Czterokrotni mistrzowie świata odpadli z turnieju po rzutach karnych.

Nagelsmann nawiązał do sytuacji z dogrywki, gdy po rzucie rożnym strzałem głową zdobył bramkę Jonathan Tah. Po analizie VAR sędzia nie uznał trafienia, ponieważ przy dośrodkowaniu paragwajski bramkarz Orlando Gill był faulowany.

Na konferencji prasowej Nagelsmann przyznał jednak, że jego drużyna zagrała słabo.

- W szatni panuje prawdziwe przygnębienie. Niestety, tak czasami jest w piłce nożnej - niektóre drużyny potrafią wygrać prostymi środkami. Zbyt długo zwlekaliśmy ze zmuszeniem przeciwnika do pogoni. Mogliśmy częściej wrzucać piłkę w pole karne. Nasza gra była zbyt wolna - ocenił.

38-letni Nagelsmann był najmłodszym trenerem na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku. Po porażce z Paragwajem zadeklarował, że nie zamierza podać się do dymisji.

- Jeśli ktoś mnie nie chce, musi mi to powiedzieć. Chcę kontynuować. Nie jestem osobą, która ucieka – podkreślił.

Rozczarowania nie krył Kai Havertz. W drugiej połowie zdobył wyrównującą bramkę, ale w konkursie karnych zawiódł.

- To moje drugie mistrzostwa Świata i za każdym razem nic z tego nie wyszło. Mogę tylko przeprosić. Myślałem, że nie graliśmy źle w ostatnich kilku turniejach, ale zawsze czegoś brakowało. I tak samo było dzisiaj. Musimy się dobrze przyjrzeć sobie, zwłaszcza zawodnikom, i nie mieszam w to trenera - powiedział napastnik Arsenalu Londyn.

Bohaterem meczu okazał się Orlando Gill. Bramkarz reprezentacji Paragwaju bronił bardzo dobrze, a w konkursie karnych zatrzymał strzały Havertza i Nicka Woltemade.

- To był trudny mecz. Otworzyliśmy wynik, oni wyrównali, a w dogrywce naszym celem było dotrwanie do rzutów karnych. Oczywiście przeanalizowaliśmy każdego zawodnika i każdy szczegół dotyczący wykonawców rzutów karnych. Dzięki Bogu udało mi się obronić dwa rzuty karne. Wyeliminowaliśmy mistrza. Dedykuję to wszystkim Paragwajczykom - powiedział Gill.

Strzelec bramki dla Paragwaju w pierwszej połowie, Julio Enciso, oświadczył, że on i jego koledzy z drużyny „nie boją się nikogo”, również „francuskich gwiazd”, które mogą być ich rywalami w 1/8 finału, jeśli pokonają we wtorek Szwecję.

- To bardzo dobra drużyna, z zawodnikami na najwyższym poziomie. Nie ma potrzeby ich wymieniać, to gwiazdy. Wygrywają wszystko, ale przygotujemy się do konfrontacji z nimi – ostrzegł Enciso, grający na co dzień we francuskim Strasbourgu. (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama